Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Korona Kielce. Trener Bartoszek: Jesteśmy w stanie przeciwstawić się Lechowi

Walcząca o utrzymanie w piłkarskiej Ekstraklasie drużyna Korony Kielce w ostatniej kolejce rundy zasadniczej podejmie Lecha Poznań. "Jesteśmy w stanie przeciwstawić się Lechowi, zrobimy wszystko, aby zdobyć trzy punkty" - podkreślił prawy obrońca Korony Mateusz Spychała.

Po udanym wznowieniu rozgrywek w Płocku (4-1), dwa kolejne spotkania były już zdecydowanie mniej udane dla Korony. Kielczanie w spotkaniach z Piastem (1-2) i Zagłębiem (1-1), mimo że w obydwu strzelali pierwsi bramkę, zdobyli tylko jeden punkt.

"Wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji, w każdym meczu potrzebujmy punktów. Jednak nasza gra mogła się podobać i uważam, że zasługiwaliśmy na więcej. Jest w nas taka sportowa złość, ale tego co za nami już nie zmienimy. Skupiamy się na spotkaniach, które nas czekają. Zrobimy wszystko, aby w tych następnych meczach tych punktów już nie tracić" - powiedział Spychała.

Reklama

"Zawodnicy w podświadomości cofają się i próbują bronić wyniku. To jest nasz błąd. Wtedy przestajemy prowadzić grę i niepotrzebnie biegamy za piłką. Muszę z zawodnikami porozmawiać, bo cały czas o tym mówimy, dążymy do poprawy tego, a jednak stare grzechy znowu się nam przydarzyły" - dodał trener Maciej Bartoszek.

Teraz przed kielecką drużyną spotkanie z Lechem, który już zapewnił sobie miejsce w pierwszej ósemce. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Dariusza Żurawia zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, wysoko pokonując Pogoń Szczecin (4-0).

"Zespół z Poznania już w wielu spotkaniach pokazał, że ma spory potencjał w ofensywie. Ale my też mamy swoje atuty. Uważam, że jesteśmy w stanie przeciwstawić się Lechowi. W ostatnich meczach chwalono nas za grę, teraz mam nadzieję, że do tych pochwał dorzucimy zwycięstwo. Zrobimy wszystko, aby trzy punkty zostały w Kielcach" - zapewnił prawy obrońca Korony, dla którego pojedynek z poznaniakami ma dodatkowy smaczek. Zawodnik w zespołach juniorskich Lecha i w jego drugiej drużynie spędził w sumie osiem lat.

"Mam wiele pozytywnych wspomnień z gry w tym klubie. Cały czas mam tam także sporo przyjaciół. Ale to wszystko zostawiam poza boiskiem. Jeśli chodzi o moje podejście do tego meczu, ono się nie zmienia. Podchodzę do niego, jak do każdego innego, aby zrobić wszystko, żeby to mój zespół był górą" - zaznaczył Spychała.

W pojedynku z Lechem nie wystąpi Marcin Cebula, który pod koniec pierwszej połowy spotkania w Lubinie doznał kontuzji kolana. 25-latek przeszedł już kompleksowe badania, był też na konsultacjach u doktora Krzysztofa Ficka w Bieruniu.

"Marcin jest ciągle diagnozowany. Od razu mogliśmy położyć go pod nóż i zoperować, ale chcemy podjąć jak najlepszą decyzję. Czekamy na ostateczne diagnozy. Myślę, że potrwa to jeszcze kilka dni. To sprawa, która spędza mi sen z powiek. Marcin jest ważnym ogniwem naszego zespołu. Chcemy wykonać odpowiedni ruch, stąd wynika to opóźnienie" - wyjaśnił Bartoszek.

Bardzo prawdopodobne, że Cebuli nie zobaczymy już w tym sezonie na boisku. Kontrakt zawodnika z Koroną obowiązuje do końca trwających rozgrywek i kto wie, czy mecz z Zagłębiem nie był jego ostatnim występem w kieleckiej drużynie.

Po 29 kolejkach Ekstraklasy Korona zajmuje 14., spadkowe miejsce, tracąc cztery punkty do Wisły Kraków. Lech z 46. punktami jest czwarty. Niedzielny mecz w Kielcach, podobnie jak i pozostałe spotkania kolejki, rozpocznie się o godz. 18.

Autor: Janusz Majewski

maj/ co/

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Bartoszek | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama