Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Korona Kielce. Smyła: Gramy tylko mecze o sześć punktów

Na rozpoczęcie 18. kolejki Ekstraklasy piłkarze Korony Kielce podejmą w piątek Arkę Gdynia. - To dla nas mecz za sześć punktów, ale my ostatnio innych nie gramy - powiedział trener kielczan Mirosław Smyła.

Po trzech meczach, w których Korona zdobyła siedem punktów (zwycięstwa nad Rakowem Częstochowa i Zagłębiem Lubin oraz remis z Lechem w Poznaniu), kielecką drużynę spotkał zimny prysznic w Warszawie. Podopieczni Mirosława Smyły w stolicy przegrali aż 0-4.

- Rozegraliśmy dwie różne połowy, pierwszą naprawdę niezłą, zespół chciał grać w piłkę. Był w wielu momentach odpowiedzialny, ale bramki mocno zamazały obraz tego meczu. W drugiej połowie jednak wszystko się posypało, bo te bramki, które straciliśmy, zrobiły swoje z mentalnością - analizował przegrany mecz w stolicy szkoleniowiec Korony.

Reklama

Na powrót do równowagi drużyna nie ma zbyt dużo czasu. W piątek na rozpoczęcie 18. kolejki zespół z Kielc (13. lokata w tabeli - 15 punktów) podejmie znajdującą się w strefie spadkowej (punkt mniej od Korony) Arkę Gdynia. 

- O meczu w Warszawie już zapomnieliśmy, koncentrujemy się tylko i wyłącznie na najbliższym spotkaniu, które jest dla nas niezmiernie ważne. Nie zwracamy uwagi na to, którą lokatę w tabeli zajmuje Arka. Mało kto bowiem spodziewał się, że ekipa z Gdyni będzie w stanie zremisować z Pogonią Szczecin. Miejsce w tabeli nie ma żadnego znaczenia, każdy mecz to zupełnie inna historia - powiedział pomocnik Korony Michael Gardawski, który liczy, że jego drużyna w sobotnim pojedynku zaprezentuje się tak, jak w zwycięskim (3-0) starciu w Rakowem Częstochowa.

- Musimy podejść pod nich wysoko, wywierać presję na rywalach. W meczu z zespołem z Częstochowy przyniosło to efekt. Wierzę, że teraz będzie podobnie i zdobędziemy arcyważne trzy punkty - dodał Gardawski.

- To dla nas mecz za sześć punktów, ale my ostatnio innych nie gramy. Żyjemy z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z meczu na mecz. Jesteśmy w takiej sytuacji i w takim momencie, że musimy sobie z tym wszystkim radzić - podkreślił Smyła. Dodał, że handicapem jego drużyny będzie własne boisko.

- Jesteśmy tutaj po prostu lepszym zespołem. Ale pamiętajmy, że przyjedzie do nas drużyna, która też coś ma sobie do udowodniania. Wydaje mi się, że Arka jest na fali wznoszącej. Więc szykuje się mecz piłkarski, a nie tylko młócka ekstraklasowa. Tym bardziej musimy podjąć wyzwania, zarówno w aspekcie piłkarskim, jak i mentalnym - powiedział trener ekipy ze stolicy regionu świętokrzyskiego, który liczy, że jego podopieczni sprawią swoim fanom w sobotę świąteczny prezent.

- Gramy o to, aby ten koniec roku, okres świąteczny mieć spokojniejszy i z czystszą głową przygotowywać się później do drugiej części sezonu. Chcemy dobrą grą dać naszym kibicom prezent na św. Mikołaja - zaznaczył Smyła. 

Piątkowe spotkanie rozpocznie się w Kielcach o godz.18.

Janusz Majewski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje