Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Korona Kielce - Pogoń Szczecin 0-0 w meczu 26. kolejki Ekstraklasy

Korona Kielce zremisowała 0-0 z Pogonią Szczecin w meczu 26. kolejki Ekstraklasy. To trzeci kolejny bezbramkowy remis w Ekstraklasie. Delikatną przewagę miała Korona, ale podział punktów jest sprawiedliwym wynikiem.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Korona Kielce - Pogoń Szczecin

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Pogoń do Kielc jechała z jednym celem - wydostać się ze strefy spadkowej. Zespół ze Szczecina przez długie tygodnie okupował ostatnie miejsce w tabeli, ale po przyjściu trenera Kosty Runjaicia gra "Portowców" zaczęła wyglądać lepiej.

Korona zaś dotychczas podobała się widzom ofensywną grą, a w jej meczach padało wiele bramek. Ale, choć motywacji zawodnikom obu drużyn dziś nie brakowało, to dzisiejsze spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. Być może dało o sobie znać zmęczenie, gdyż gra co kilka dni na mrozie nie sprzyja wysokiej formie piłkarskiej.

W Pogoni aktywni byli Cornel Rapa oraz Jakub Piotrowski. Ten drugi mógłby znaleźć się w dogodnej sytuacji, gdyby Duncan Rasmussen dokładnie podał mu piłkę. Duńczyk zagrał jednak zbyt mocno.

Korona miała delikatną przewagę w pierwszej połowie. Najlepszą okazję, by wyprowadzić ją na prowadzenie miał Mateusz Możdżeń, gdy egzekwował rzut wolny z 17 metrów. Uderzył celnie, ale na posterunku był Łukasz Załuska.

W polach karnych rzadko się gotowało. Iskrzyło za to na linii Jarosław Fojut - Nika Kaczarawa, którzy nieustannie toczyli fizyczne pojedynki.

Druga połowa zaczęła się od dwóch groźnych uderzeń. Najpierw ponownie spróbował Możdżeń, strzelając lewą nogą z szesnastu metrów, ale Załuska wciąż był na posterunku.

Chwilę później świetnie wewnętrzną częścią stopy uderzył Spas Delew i gdyby piłka nie otarła się o plecy Duncana, to zapewne wylądowałaby w bramce.

Jeśli chodzi od drugą połowę, to był to jednak miły złego początek. Im dłużej trwał mecz, tym mniej było składnych akcji i błyskotliwych zagrań. Dłużej przy piłce utrzymywali się kielczanie, ale wszystkie ich dośrodkowania zgarniał niezawodny dziś Fojut.

Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn, ale ani jedni, ani drudzy nie powinni być specjalnie zadowoleni z osiągniętego wyniku. Pogoń wciąż realnie zagrożona jest spadkiem, choć opuściła strefę spadkową, spychając do niej Bruk-Bet. Ma jednak tyle samo punktów, co drużyna z Niecieczy i Piast Gliwice. Korona nie pomogła sobie w walce o górną ósemkę.

To trzeci kolejny mecz Ekstraklasy w którym nie padła bramka.

Wojciech Górski

Korona Kielce - Pogoń Szczecin 0-0

Żółta kartka - Korona Kielce: Piotr Malarczyk, Michael Gardawski, Oliver Petrak, Bartosz Rymaniak. Pogoń Szczecin: Jarosław Fojut, Dawid Błanik.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 4812. 

Korona Kielce: Zlatan Alomerovic - Łukasz Kosakiewicz, Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk, Ken Kallaste - Ivan Jukic, Jakub Żubrowski (74. Oliver Petrak), Goran Cvijanovic (70. Nabil Aankour), Mateusz Możdżeń, Jacek Kiełb (60. Michael Gardawski) - Nika Kaczarawa.

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - Cornel Rapa, Jarosław Fojut, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Spas Delew (90+3. Sebastian Rudol), Jakub Piotrowski, Kamil Drygas, Tomasz Hołota, Hubert Matynia (71. Dawid Błanik) - Morten Rasmussen (84. Marcin Listkowski).
Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje