Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Radomiak (16 pkt.)
  • 7 .Cracovia (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 w 8. kolejce Ekstraklasy

W meczu kończącym ósma kolejkę Ekstraklasy Korona Kielce odniosła pierwsze zwycięstwo, pokonując Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1. "Górale" kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla byłego gracza Kielczan - Pavla Stano.

Pierwsze dziesięć minut były rozgrywane w wysokim tempie. Drużyny postawiły na ataki skrzydłami. Aktywny po stronie Korony był jej kapitan Paweł Golański, który powrócił na prawą stronę defensywny. Indywidualnymi akcjami w Podbeskidziu popisywał się Sylwester Patejuk. Po jego podaniu w dogodnej sytuacji w polu karnym znalazł się eks-kielczanin Maciej Korzym. Napastnik "Górali" za długo czekał z oddaniem strzału i obrońcy gospodarzy zdołali go zablokować.

W 14. minucie fantastyczną okazję zmarnował Anton Sloboda. Dostał on precyzyjne podanie na siódmy metr przed bramką Korony od Damiana Chmiela. Położył bramkarza i zamiast strzelać podał do Patejuka. Mocny strzał pomocnika gości poszybował jednak nad poprzeczką bramki Cerniauskasa.

Reklama

Korona stwarzała zagrożenie pod bramką rywali głównie po stałych fragmentach gry. Po dośrodkowaniach Golańskiego niecelnie głową uderzali Piotr Malarczyk i Radek Dejmek.

Kielczanie objęli prowadzenie w 39. minucie. Z prawej strony dośrodkowywał Golański. Maciej Iwański chciał wybić piłkę, ale zamiast tego przedłużył ją do ustawionego na piątym metrze Kamila Sylwestrzaka. Obrońca Korony uderzył z pierwszej piłki pod poprzeczkę i nie dał szans Michalowi Peskoviciowi.

Podbeskidzie wyrównało tuż przed przerwą. Z około 40 metrów w pole karne piłkę wrzucił Iwański. Najlepiej ustawiony był Pavel Stano i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Obrońca Podbeskidzia przez cztery ostatnie sezony występował w drużynie Korony. To jego pierwsza bramka w barwach "Górali".

Najciekawszym momentem pierwszych piętnastu minut drugiej połowy było wprowadzenie na plac gry Narcisse’a Oliviera Kapo. Były gracz, między innymi Juventusu Turyn, zaliczył debiut w drużynie z Kielc.

W 66. minucie Korona powróciła na prowadzenie. Przemysław Trytko minął Stano i popędził lewą stroną. Podał wzdłuż bramki, piłkę czubkami palców musnął jeszcze Pesković, ale futbolówka dotarła do Jacka Kiełba. Pomocnik Korony nie miał problemów z umieszczeniem piłki w pustej bramce.

Podbeskidzie mogło odpowiedzieć dziesięć minut później. Błąd popełnił Golański, piłka trafiła do Sokołowskiego, który dokładnie dośrodkował z lewej strony. Do główki w polu karnym doszedł Artur Lenartowski, ale przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

Podbeskidzie kończyło mecz w dziesiątkę. Po dobrej akcji Korony w pole karne wbiegał Vlastimir Jovanović. Powstrzymał go nieczystym wślizgiem Stano. Sędzia Krzysztof Jakubik nie miał wątpliwości i ukarał obrońcę "Górali" czerwoną kartką. Gospodarze nie wykorzystali przewagi liczebnej i nie zdobyli kolejnych goli.

Po meczu powiedzieli: 

Leszek Ojrzyński (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "Nienawidzę spotykać się z Koroną przy Ściegiennego. Grałem tu trzy mecze, wszystkie przegrałem i to zawsze jedną bramką. To był dziwny mecz. Mogliśmy z niego więcej wycisnąć. Przy pierwszej bramce dla rywali jeden z zawodników podbił piłkę, przy drugiej zmienił tor lotu piłki. W ten sposób Korona zdobyła te dwie najważniejsze bramki. Chyba w 13. minucie powinniśmy objąć prowadzenie, ale mój piłkarz przekładał sobie piłkę, podał do następnego, zamiast od razu oddać strzał, bo był na szóstym metrze. Muszę pogratulować chłopakom i trenerom z Korony. Mieli trudny mecz, ale sprostali wyzwaniu. My znów wracamy stąd smutni, ale musimy już myśleć o kolejnych spotkaniach. To nie było dobre w naszym wykonaniu. Musimy przeanalizować błędy".

Ryszard Tarasiewicz (trener Korony Kielce): "Gratulacje dla moich zawodników po wygranej. Teraz trzeba się szybko zregenerować i w piątek jechać do Wrocławia szukać punktów. (...) Jesteśmy w sytuacji deficytu. Dobrze by było mieć kilka meczów bez porażki, bo nie mówię tu o samych zwycięstwach. Co dalej? Trudno powiedzieć. Potrzeba nam trochę więcej spokoju, a ta wygrana go wprowadzi. Oby to był optymistyczny akcent na przyszłość".

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 (1-1)

Bramki: Kamil Sylwestrzak (39.), Jacek Kiełb (66.) - Pavol Stano (44.).

Korona Kielce: Vytautas Cerniauskas - Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak - Jacek Kiełb, Vlastimir Jovanovic, Kyryło Petrow, Vanja Markovic (57. Olivier Kapo), Serhij Pyłypczuk (74. Paweł Sobolewski) - Przemysław Trytko (90+2. Siergiej Chiżniczenko).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Peskovic - Tomasz Górkiewicz, Bartłomiej Konieczny, Pavol Stano, Adam Pazio (76. Piotr Malinowski) - Sylwester Patejuk (67. Artur Lenartowski), Maciej Iwański, Anton Sloboda, Marek Sokołowski, Damian Chmiel - Maciej Korzym (76. Robert Demjan).

Żółta kartka - Korona Kielce: Piotr Malarczyk, Vlastimir Jovanovic, Przemysław Trytko, Kyryło Petrow. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Maciej Iwański, Anton Sloboda, Pavol Stano.

Czerwona kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pavol Stano (82-faul).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów 6142.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje