Korona Kielce - Piast Gliwice 1-0 w 10. kolejce Ekstraklasy

Korona Kielce pokonała 1-0 Piasta Gliwice w meczu 10. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. To dopiero druga wygrana Korony w tym sezonie i pierwsza porażka Piasta po serii trzech zwycięstw.

Korona z katastrofalnym bilansem czterech punktów w dziewięciu meczach i Piast Gliwice z trzema wygranymi z rzędu stanęły naprzeciw siebie w piątkowej potyczce.

Reklama

W ataku kielczan, dopiero po raz drugi od pierwszej minuty w tym sezonie, znalazł się Siergiej Chiżniczenko. Etatowy napastnik Ryszarda Tarasiewicza Przemysław Trytko został na ławce rezerwowych. W bramce gości zameldował się Jakub Szmatuła, który zastąpił kontuzjowanego Alberta Cifuentesa.

Od początku spotkania stroną przeważającą była Korona. W 10. minucie zakotłowało się przed bramką Piasta, ale Szmatuła zażegnał niebezpieczeństwo, "na raty" łapiąc piłkę po strzale głową Kamila Sylwestrzaka.

Kwadrans później bramkarz Piasta znów uratował swój zespół, broniąc główkę Bouliguibii Ouattary. W 35. minucie Paweł Sobolewski przedarł się prawą stroną i dośrodkował przed bramkę Piasta, a Michałowi Janocie zabrakło centymetrów, by wpakować piłkę do bramki.

W 53. minucie prowadzenie mógł objąć Piast. Ruben Jurado wyłożył piłkę na 18. metr, a Gerard Badia popisał się kapitalnym strzałem, który z trudem obronił Vytautats Cerniauskas.

Po przerwie na boisko weszli Trytko oraz Jacek Kiełb i to właśnie oni po kilku minutach pobytu na placu gry rozmontowali obronę gości. Kiełb dośrodkował z prawej strony, a Trytko strzałem głową zupełnie zaskoczył Szmatułę

Piast stracił bramkę, grając w dziesiątkę, bo wchodzącego na murawę w miejsce Bartosza Szeligi Mateja Izvolta zatrzymał poza linią arbiter w celu zdjęcia z ręki czegoś w rodzaju bransoletki.

Ponieważ Izvolt miał problem z pozbyciem się ozdoby, zajęło mu to trochę czasu, a Korona strzeliła wtedy gola.

Był to jedyny gol spotkania. Korona wygrała dopiero po raz drugi w tym sezonie.

Po meczu powiedzieli:

Angel Garcia (trener Piasta Gliwice): "Wiedzieliśmy, że czeka nas skomplikowane spotkanie, że Korona będzie grała o wszystko. Remis byłby sprawiedliwy, bowiem o sukcesie rywali zadecydował drobny detal, nasze kłopoty ze zmianą zawodnika. W tym czasie graliśmy bez jednego piłkarza i straciliśmy bramkę".

Ryszard Tarasiewicz (trener Korony Kielce): "To zasłużone zwycięstwo, gratuluję piłkarzom zdobycia trzech punktów. Z całym szacunkiem dla rywali, ale byliśmy lepsi na boisku. Nie jesteśmy jeszcze zespołem, który może grać na pełnych obrotach przez 90 minut. Stąd przestoje w grze, ale były szanse na zdobycie bramki dużo wcześniej, na początku spotkania".

Korona Kielce - Piast Gliwice 1-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Przemysław Trytko (77.)

Żółta kartka - Korona Kielce: Vlastimir Jovanović. Piast Gliwice: Carles Martinez Embuena.

Sędzia: Szymon Marciniak. Widzów 4665.

Korona Kielce: Vytautas Cerniauskas - Paweł Golański (89. Piotr Malarczyk), Radek Dejmek, Boliguibia Ouattara, Kamil Sylwestrzak - Paweł Sobolewski (71. Jacek Kiełb), Kyryło Petrow, Vlastimir Jovanović, Serhij Pyłypczuk - Siergiej Chiżniczenko (64. Przemysław Trytko), Michał Janota.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Kornel Osyra, Piotr Brożek (81. Łukasz Hanzel) - Bartosz Szeliga (76. Matej Izvolt), Radosław Murawski, Carles Martinez Embuena, Gerard Badia (70. Tomasz Podgórski) - Ruben Jurado, Kamil Wilczek.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Piast Gliwice | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje