Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (46 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (43 pkt.)
  • 4 .Cracovia (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (41 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (40 pkt.)

Korona Kielce. Michal Papadopulos będzie grał jako środkowy obrońca?

Takiej deklaracji trenera Macieja Bartoszka z pewnością nie spodziewali się kibice Korony Kielce. Szkoleniowiec przyznał, że poważnie rozważa wariant wystawienia na środku obrony... napastnika Michala Papadopulosa.

Na niespełna dwa tygodnie przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy trener Maciej Bartoszek poszukuje optymalnego zestawienia defensywy. Nie jest to zadanie łatwe, bowiem z talii szkoleniowca wypadło dwóch ważnych zawodników.

Reklama

Kontuzji nabawił się 20-letni Piotr Pierzchała, który w tym sezonie może już w ogóle nie wrócić na boisko. Z kolei z Ivanem Marquezem został rozwiązany kontrakt. Korona twierdzi, że z winy zawodnika, piłkarz - że umowa została zerwana bezpodstawnie.

Wobec tego trener Maciej Bartoszek przyznał, że szuka niecodziennych rozwiązań w defensywie. Oto zapis fragmentu konferencji prasowej opublikowany na oficjalnej stronie Korony:

"Czy szuka trener jakieś alternatywy na środku obrony? Czy nie zastanawiał się np. nad sprawdzeniem tutaj Bojana Czeczaricia, który trenował na stoperze pod wodzą Michała Probierza w Cracovii?

- Nad Bojanem Czeczariciem nie myślałem, ale szukam innych alternatyw.

Czy trener bierze pod uwagę z Papadopulosem i Gardawskim?

- Tak, biorę takie warianty pod uwagę".

Warto w tym momencie przypomnieć, że Gardawski zazwyczaj występował na pozycji skrzydłowego lub bocznego obrońcy, natomiast Papadopulos - jako środkowy napastnik. 35-letni Czech trafił do Korony latem z Piasta Gliwice i na razie nie może pochwalić się szczególnie dobrą skutecznością - wystąpił w 20 spotkaniach, ale strzelił tylko trzy gole.

Podobne zmiany pozycji są bardzo rzadkim zjawiskiem, ale polscy kibice mogą pamiętać kilka takich przypadków. W sezonie 2016/17 trener Franciszek Smuda w Górniku Łęczna wystawiał na stoperze napastnika Przemysław Pitrego. I to z całkiem niezłym skutkiem - w sześciu spotkaniach Górnik przegrał tylko raz, a Pitry zdobył nawet w tym czasie bramkę.

Z kolei w samej Koronie miała miejsce odwrotna zmiana - środkowy obrońca Pavol Stano był wystawiany przez Leszka Ojrzyńskiego na środku ataku. I choć w pierwszym meczu w nowej roli zdobył dwa gole przeciwko GKS-owi Bełchatów, to zmiana ta nie wszystkim przypadła do gustu. - On nie może grać w ataku, on nie jest dynamiczny - zżymał się w studiu Canal+ Kazimierz Węgrzyn.

WG

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Ekstraklasa | Maciej Bartoszek | Michal Papadopulos

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje