Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 5-0

Korona Kielce rozbiła Jagiellonię Białystok 5-0 w meczu 27. kolejki Ekstraklasy. Poważną kontuzję odniósł Maciej Korzym, który po faulu bramkarza "Jagi" złamał nogę. Uraz wyglądał koszmarnie, ale piłkarz potwierdził, że jest prawdziwym twardzielem - po założeniu gipsu wrócił na stadion wesprzeć swoich kolegów.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Już w 3. minucie Paweł Golański huknął z 25 metrów w "okienko" i bramkarz Jagiellonii był bez szans.

W 16. minucie Tomasz Kupisz wypalił w poprzeczkę, a trzy minuty później poprzeczka uratowała gości po "bombie" Golańskiego z rzutu wolnego.

W 31. minucie Jakub Słowik sfaulował we własnym polu Macieja Korzyma. Stopa piłkarza Korony nienaturalnie wygięła się o 90 stopni i nie wróciła do normalnej pozycji. Piłkarz potwornie cierpiąc opuścił boisko na noszach. 

Reklama

Sędzia ukarał bramkarza Jagiellonii czerwoną kartką. Jego miejsce między słupkami zajął Łukasz Skowron, a boisko musiał opuścić Tomasz Kowalski. Golański długo czekał na wykonanie rzutu karnego, ale zachował zimną krew i z wielkim spokojem podwyższył na 2-0.

Trzy minuty później Artur Lenartowski z bliska wpakował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Golańskiego z rzutu rożnego.

Po przerwie gospodarze grali spokojnie, kombinacyjnie, i co najistotniejsze celnie strzelali. W 49. minucie Skowron obronił strzał Pawła Sobolewskiego w sytuacji sam na sam, a pięć minut później ładnego gola zdobył Michał Janota. 4-0!

Piątego gola w 61. minucie strzelił dla kielczan Pavol Stano. Jednak zdecydowanie większy aplauz na trybunach wywołał Maciej Korzym, który z gipsem na nodze wrócił ze szpitala, aby wesprzeć swoich kolegów z zespołu. Pierwsza diagnoza wykazała nie tylko złamanie kości strzałkowej, ale także uszkodzenie więzadeł w stawie skokowym.

Powiedzieli po meczu:

Tomasz Hajto (trener Jagiellonii): - Fatalnie się nam ułożył mecz - szybko stracona bramka, później druga, gra w osłabieniu kadrowym. Nie jest wesoło, mimo gry bez jednego piłkarza doznaliśmy zbyt wysokiej porażki. Kupisz mógł coś zmienić, ale nie wykorzystał sytuacji do zdobycia bramki. Będzie o czym rozmawiać, poniewaź za dużo popełnialiśmy powielanych błędów.

Leszek Ojrzyński (trener Korony): - Zakładaliśmy szybkie zdobycie prowadzenia, by nie trzeba było gonić wyniku w takim upale i słońcu. Cieszy, że udało się nie stracić bramki, ale smuci kontuzja Maćka (Korzyma) i czekająca go długa przerwa w grze.

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 5-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Paweł Golański (3), 2-0 Paweł Golański (34-karny), 3-0 Artur Lenartowski (38), 4-0 Michał Janota (54), 5-0 Pavol Stano (61).

Żółta kartka - Korona Kielce: Paweł Golański. Jagiellonia Białystok: Tomasz Bandrowski. Czerwona kartka - Jagiellonia Białystok: Jakub Słowik (31-faul).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne