Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Ekstraklasa. Korona Kielce - Zagłębie Lubin 1-0 w meczu 14. kolejki

W pierwszym meczu 14. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce niespodziewanie pokonała przed własną publicznością Zagłębie Lubin 1-0. Bohaterem "Złocisto-Krwistych" został Michal Papadopulos.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Korona Kielce - Zagłębie Lubin

Reklama

Zapis relacji na żywo z meczu Korona - Zagłębie na urządzenia mobilne 

Był to pojedynek najskuteczniejszej ofensywy ("Miedziowi", podobnie jak Lech Poznań, zdobyli w 13 kolejkach 23 gole) z najmniej efektywną drużyną w lidze - Korona jest jedyną ekipą, której dorobek strzelecki można przedstawić za pomocą jednej cyfry.

Wydawało się więc, że jeśli ktoś ma imponować grą na połowie rywala - będzie to Zagłębie. Pierwsze minuty brutalnie zweryfikowały powyższą tezę. "Złocisto-Krwiści" postawili szczelne zasieki obronne, przez które nie potrafili przedrzeć się przyjezdni, a dodatkowo kielczanie sami próbowali zagrozić bramce rywala.

Tak było w dziewiątej minucie, gdy Michael Gardawski kropnął z dystansu. Dominik Hładun zdołał jeszcze sparować piłkę na słupek i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Po upływie kilku minut 24-letni golkiper był jednak bez szans po uderzeniu Michala Papadopulosa, który z kilku metrów posłał futbolówkę do siatki. Widowiskową i nieco ekstrawagancką asystę zaliczył po zgraniu przewrotką Urosz Duranović.

Po zdobytej bramce Korona nieco się cofnęła, oddając pole "Miedziowym". Przyjezdni zyskali optyczną przewagę, przenosząc się czasem niemal całą drużyną na połowę kielczan. Nie przekładało się to jednak na okazje bramkowe - albo szwankowało ostatnie podanie, albo brakowało szybszego podjęcia decyzji.

Po zmianie stron bliska zdobycia bramki była Korona. Dośrodkowaną z rzutu wolnego piłkę zagrał wzdłuż bramki Ivan Marquez Alvarez, dzięki czemu Duranović znalazł się w stuprocentowej sytuacji. Mógł zapytać Hładuna w który róg bramki strzelić, po czym celebrować gola, lecz posłał piłkę prosto w ręce golkipera przyjezdnych.

Zagłębie starało się dążyć do wyrównania, lecz jak na drużynę z największą liczbą bramek, grało dość bezbarwnie i nieporadnie. Inicjatywa leżała wprawdzie po stronie gości, lecz w celnych strzałach wciąż lepsza była Korona. Podopieczni Mirosława Smyły nieźle radzili sobie w defensywie, szukając szans do kontrataków. Te często tworzyli im piłkarze "Miedzowych", nieodpowiedzialnie tracąc piłkę.

Grając w ten sposób, lubinianie nie mogli liczyć na zdobycz punktową, tym bardziej, że trafili na niezły mecz Korony. Musieli więc uznać wyższość ostatniej drużyny w tabeli, która dzięki trzem punktom zepchnęła na dno tabeli Arkę Gdynia.

Tomasz Brożek

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin 1-0 (1-0)

Bramka: Michal Papadopulos (20.)

Żółte kartki - Korona Kielce: Ognjen Gnjatic, Jakub Żubrowski, Adnan Kovaczević. KGHM Zagłębie Lubin: Sasza Balić, Bartosz Kopacz, Patryk Szysz

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów 3 271

Korona Kielce: Kozioł - Spychała, Marquez, Kovaczević, Gardawski - Lioi (72. Żyro), Żubrowski, Gnjatić, Cebula - Duranović (80. Radin), Papadopulos (69. Puczko)

KGHM Zagłębie Lubin: Hładun - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić - Żivec, Poręba (62. Sirk), Starzyński, Slisz, Bohar - Szysz

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Zagłębie Lubin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje