Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Korona Kielce - Śląsk Wrocław 2-0 w meczu 31. kolejki

Korona Kielce pokonała Śląsk Wrocław 2-0, odnosząc pierwsze od pięciu miesięcy zwycięstwo na własnym stadionie. Oba gole strzelił Elia Soriano. Sędzia Mariusz Złotek podyktował trzy rzuty karne, ale dwa (oba dla Śląska) anulował po interwencji VAR-u.

Zobacz relację na żywo z meczu Korona Kielce - Śląsk Wrocław!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Porażka Wisły Kraków z imienniczką z Płocka (2-3) otworzyła przed kielczanami okazję awansu na czele słabszej grupy Ekstraklasy. Piłkarzom Korony jeszcze bardziej zależało na zwycięstwie dlatego, że po raz ostatni wygrali przed swoimi kibicami w listopadzie ubiegłego roku.

Reklama

Początek meczu jednak zdecydowanie dla wrocławian. Groźnie strzelali Michał Chrapek i Damian Gąska, a gospodarze bronili się coraz bliżej swojej bramki.

Punktem zwrotnym był jednak gol stracony przez gości po fatalnym nieporozumieniu obrońców. Ivan Jukić kopnął piłkę w kierunku pola karnego i gdy wydawało się, że wrocławianie mają wszystko pod kontrolą, Igors Tarasovs i Kamil Dankowski pozwolili Elii Soriano wbiec w pole karne, przejąć piłkę i strzelić obok Jakuba Słowika. Bramka z niczego!

Stracony gol zdeprymował przyjezdnych i kolejną groźną okazję wypracowali dopiero w końcówce pierwszej połowy. Podanie Chrapka dało szansę Arkadiuszowi Piechowi; wymanewrował bramkarza, ale trafił w boczną siatkę.

Pierwsza część zakończyła się dokładnie tak samo, jak rozpoczęła druga - rzutem karnym anulowanym przez VAR. Sędzia Mariusz Złotek za pierwszym razem dopatrzył się faulu Ivána Márqueza na Farshadzie Ahmadzadehu, a za drugim Adnana Kovaczevicia na Piechu. W obu sytuacjach wskazywał na "wapno", ale w obu uratował go VAR.

O ile statystki potwierdzały wyrównaną grę w pierwszej połowie, o tyle w drugiej zdecydowanie lepsza była Korona.

Wrocławianie jedynie na początku drugiej części aktywnie grali w ataku, ale poza mocnym strzałem Dankowskiego z wolnego w 53. minucie (Matthias Hamrol obroni nie bez problemów) niczego nie wskórali.

Znacznie dłużej gra toczyła się pod bramką Śląska. Groźnie strzelali Jukić (dwukrotnie) oraz Matej Puczko, ale gości ratował dobrze broniący Słowik.

W 79. minucie sędzia po raz trzeci podyktował karnego, tym razem dla Korony po starciu Wojciecha Golli z Felicio Brownem Forbesem. Arbiter sprawdził sytuację na monitorze i podtrzymał wcześniejszą decyzję. Słowik wyczuł Soriano, rzucił się w prawą stronę, ale piłka wpadła do bramki pod jego ręką.

Śląsk spadł na 14. pozycję i ma tylko dwa punkty przewagi nad przedostatnią Arką Gdynia, a z taką grą, jak w Kielcach, o kolejne będzie mu bardzo trudno. Widmo spadku zagląda wrocławianom w oczy.

Mirosz

Korona Kielce - Śląsk Wrocław 2-0 (1-0)


Bramki:

1-0 Elia Soriano (14.)

2-0 Elia Soriano (80. z karnego)

Żółta kartka - Korona Kielce: Łukasz Kosakiewicz, Adnan Kovaczević, Ivan Marquez. Śląsk Wrocław: Michał Chrapek, Jakub Łabojko, Igor Tarasovs, Mateusz Hołownia.

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów 5 018.

Korona Kielce: Matthias Hamrol - Łukasz Kosakiewicz, Ivan Marquez, Adnan Kovaczević, Michael Gardawski - Ivan Jukić, Ognjen Gnjatic, Wato Arweładze (58. Matej Puczko), Jakub Żubrowski (31. Oliver Petrak), Felicio Brown Forbes (90. Oskar Sewerzyński) - Elia Soriano.

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Wojciech Golla, Igors Tarasovs, Mateusz Hołownia - Farshad Ahmadzadeh (63. Robert Pich), Krzysztof Mączyński, Michał Chrapek, Damian Gąska (81. Mateusz Cholewiak), Jakub Łabojko - Arkadiusz Piech (81. Daniel Szczepan).

Terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL