Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Ekstraklasa: Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko- Biała 3-2

Korona Kielce pokonała 3-2 z Podbeskidziem Bielsko- Biała w 33. kolejce Ekstraklasy. Mecz obfitował w zwroty akcji - pod koniec spotkania Korona, grająca w osłabieniu wydarła przyjezdnym zwycięstwo.

Już w trzeciej minucie goście objęli prowadzenie. Z prawej strony z dystansu huknął Damian Chmiel, Wojciech Małecki odbił piłkę pod nogi Dariusza Łatki, a pomocnik Podbeskidzia skierował ją do pustej bramki. To był pierwszy gol Łatki w Ekstraklasie.

Reklama

Korona grała beznadziejnie w defensywie. W 7. minucie w pole karne wbiegł Chmiel, oddał futbolówkę Fabianowi Paweli, który poradził sobie z dwoma rywalami i oddał strzał. Małecki tym razem poradził sobie z tym uderzeniem.

Cztery minuty później Pavel Stano i Paweł Golański zaspali, w pole karne wpadł Anton Sloboda i huknął w boczną siatkę.

W 17. minucie Przemysław Trytko został sfaulowany w polu karnym Podbeskidzia przez Slobodę i sędzia Paweł Raczkowski wskazał na "wapno". Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł sam poszkodowany i strzelając w lewy róg pokonał Richarda Zajaca. To był szósty gol Trytki w tym sezonie.

Po doprowadzeniu do wyrównania Korona obudziła się i zaczęła częściej atakować. W 20. minucie strzał Pawła Sobolewskiego został zablokowany, a chwilę później Kyryło Petrow spudłował z dystansu.

Tuż przed przerwą na bramkę bielszczan uderzył Kamil Sylwestrzak, tor lotu piłki przeciął Maciej Korzym i zdobył gola. Kapitan Korony znajdował się jednak na pozycji spalonej i jego bramka nie została uznana.

W pierwszej odsłonie gry dłużej przy piłce utrzymywało się Podbeskidzie (59%-41%). Goście również stworzyli sobie więcej sytuacji bramkowych (8-3) oraz oddali więcej strzałów (7-2).

W 51. minucie Serhij Pyłypczuk uderzył z rzutu wolnego w mur, do piłki dopadł Petrow, ale fatalnie przestrzelił. Pięć minut później strzał Trytki został zablokowany.

W 68. minucie Korona miała świetną okazję do objęcia prowadzenia, ale Zajac popisał się dwiema kapitalnymi interwencjami. Najpierw obronił strzał Golańskiego z rzutu wolnego, a po chwili dobitkę Korzyma.

Trzy minuty później goście zdobyli gola. Błażej Telichowski posłał długą piłkę z własnej połowy w pole karne rywali. Futbolówka trafiła do Paweli, który głową zgrał ją do Mateusza Stąporskiego. Wypożyczony z Korony piłkarz mocnym strzałem pokonał Małeckiego.

W 78. minucie Jacek Kiełb w sytuacji sam na sam nie dał rady pokonać Zajaca.

Gospodarze kończyli mecz w "dziesiątkę". W 80. minucie Dejmek obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska.

Mimo gry w osłabieniu Korona zdołała strzelić jeszcze dwie bramki. Najpierw trafił Kiełb - w sytuacji sam na sam minął Zajaca i wpakował piłkę do siatki. Cztery minuty później zwycięstwo gospodarzom dał Pavol Stano. Po dobrym dośrodkowaniu zawodnik Korony głową pokonał Zajaca.

Po meczu powiedzieli:

Leszek Ojrzyński, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała: "Mieliśmy już wygrany mecz, bo przeciwnik walczył w osłabieniu po czerwonej kartce. Wszyscy myśleliśmy, że spotkanie już się skończyło. Było jednak inaczej. Korona pokazała swój charakter, zagrała vabank kiedy nie miała już nic do stracenia. Życie jest brutalne, piłka nożna tym bardziej i tego właśnie doświadczyliśmy. Gdy był remis, sytuacja w tabeli była lepsza, a teraz jeszcze może zrobić się gorąco. Współczuję chłopakom, bo widziałem w szatni jak bardzo to przeżywali. Coś nam się wymknęło spod kontroli. Gramy jednak dalej. Przed nami cztery mecze i chcemy zrobić wszystko, aby Bielsko zostało w Ekstraklasie".

Jose Rojo Martin "Pacheta", trener Korony Kielce: "Ten mecz miał dwa zupełnie inne oblicza. Możliwe, że pierwszy kwadrans był najtrudniejszym dla nas w tym sezonie. Nie byliśmy w stanie podać dwóch piłek. Po stracie bramki nie wiedzieliśmy co się dzieje. Mogliśmy wtedy stracić kolejnego gola na 0-2. Na szczęście udało nam się wyrównać. Poszliśmy do przodu. Przy wyniku 1-1 sporo okazji miały obie drużyny. Przy stanie 2-1 nasz rywal miał niebezpieczny rzut wolny. Dejmek zszedł z boiska po czerwonej kartce. Zespół przegrywając, oddał na murawie duszę. Osiem miesięcy tego szukałem. Mecze, które są przed nami na pewno będziemy grali jeszcze lepiej. Nie wiem czy już powinienem mówić, że pozostajemy w ekstraklasie. Matematycznie jeszcze nie, ale zostało 12 punktów do podziału, a my mamy osiem przewagi nad strefą spadkową."

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko- Biała 3-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Dariusz Łatka (2), 1-1 Przemysław Trytko (18-karny), 1-2 Mateusz Stąporski (71), 2-2 Jacek Kiełb (86), 3-2 Pavol Stano (90).

Żółta kartka - Korona Kielce: Pavol Stano, Radek Dejmek, Wojciech Małecki. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Bartłomiej Konieczny.

Czerwona kartka za drugą żółtą - Korona Kielce: Radek Dejmek (81).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 5˙967.

Korona Kielce: Wojciech Małecki - Paweł Golański, Pavol Stano, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak - Paweł Sobolewski, Vlastimir Jovanović, Kyryło Petrow (76. Jacek Kiełb), Serhij Pyłypczuk (55. Michał Janota) - Maciej Korzym, Przemysław Trytko (62. Siergiej Chiżniczenko).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac - Tomasz Górkiewicz, Błażej Telichowski, Bartłomiej Konieczny, Frank Adu Kwame - Damian Chmiel, Anton Sloboda, Dariusz Łatka (61. Mateusz Stąporski), Maciej Iwański, Piotr Malinowski (71. Przemysław Pietruszka) - Fabian Pawela (89. Mikołaj Lebedyński).

Zobacz terminarz, wyniki, tabelę i strzelców Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Podbeskidzie Bielsko-Biała | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje