Reklama

Reklama

Ekstraklasa: Korona Kielce - Piast Gliwice 4-0

Dużo goli, dużo nerwów, znakomita Korona i słabiutki Piast. Kielczanie rozgromili zespół z Gliwic aż 4-0 w meczu 13. kolejki Ekstraklasy.

Zanim kibice zdążyli wygodnie usiąść w fotelikach na stadionie Korony, gospodarze prowadzili już 1-0. Po wrzucie z autu w pole karne obrońcy Piasta za krótko wybili piłkę, a czekający na szesnastym metrze Janos Szekely mocnym strzałem pokonał Dariusza Trelę.

Piast mógł odpowiedzieć już kilkadziesiąt sekund później, ale Wojciech Kędziora przegrał pojedynek sam na sam z Ołeksijem Szlokotinem, zastępującym kontuzjowanego Zbigniewa Małkowskiego.

Początek meczu, poza szansą Kędziory, zdecydowanie należał do kielczan.

Tymczasem w 20. minucie Piast znów miał okazję do wyrównania. Po długim wrzucie z autu Damiana Zbozienia groźnie główkował Paweł Oleksy, ale Szlakotin nie dał się zaskoczyć.

Reklama

W kolejnych minutach więcej było walki, fauli, a nawet przepychanek między piłkarzami, niż ciekawej gry.

W 40. minucie dobrą reakcją wykazał się trener Piasta Marcin Brosz. Widząc, że obrońca Fernando Cuerda ma już na koncie żółtą kartkę i robi wszystko, by zobaczyć ją po raz drugi, zdjął zawodnika z boiska.

Zdenerwowany Cuerda schodząc nie podał ręki szkoleniowcowi, a wchodząc do tunelu starł się jeszcze z Aleksandarem Vukoviciem z Korony, który nie grał z powodu kontuzji.

O całym zamieszaniu czytaj więcej TUTAJ.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli tak jak pierwszą, czyli od zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomasza Lisowskiego, największym sprytem w polu karnym wykazał się Pavol Stano, który z bliska wepchnął piłkę do bramki Treli.

W 58. minucie było już 3-0 dla Korony. Tomasz Foszmańczyk idealnie wyłożył piłkę na dziesiąty metr do Artura Lenartowskiego, a ten umieścił piłkę w siatce gości.

Kilka minut później Maciej Korzym trafił w poprzeczkę. Rozluźnieni już kielczanie dążyli do zdobycia kolejnych bramek.

W 76. minucie Vlastimir Jovanović przedarł się prawą stroną, wpadł w pole karne i kapitalnym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy z ostrego kąta nie dał szans Treli.

Ostatnie kilka minut kielczanie grali w dziesiątkę, bo kontuzjowany Stano opuścił boisko na noszach, a gospodarze mieli już wykorzystany limit zmian.

Powiedzieli po meczu:

Marcin Brosz (trener Piasta Gliwice): "Korona była lepsza, bez dwóch zdań. Pod każdym względem. Wynik odzwierciedla to, co się działo na boisku. Takie spotkania pokazują, jak dużo my, klub, który powrócił do ekstraklasy, musi się jeszcze rozwijać pod każdym względem. Na pewno wyciągniemy z tego wnioski".

Leszek Ojrzyński (trener Korony Kielce): "Cieszymy się, bo zagraliśmy dobre spotkanie. Gratulacje należą się wszystkim, nawet tym, którzy nie weszli, bo cały czas byli gotowi. Mówiliśmy sobie, że zmiany mogą być bardzo ważne. Gratulacje tym bardziej, że ciężkie chwile przeżywaliśmy przed spotkaniem. Troszeczkę tę radość zmąciła kontuzja Pavola Stano. W tym przypadku mówimy o dwóch stawach - kolanowym i skokowym. Nic więcej nie wiemy. Podobno słyszał, że +coś mu przeskoczyło+. Wiemy, że gdyby rzeczywiście był to staw kolanowy, to sezon ma z głowy. Za wcześnie jeszcze na diagnozy, poczekajmy kilka dni, wtedy będziemy mądrzejsi".

Korona Kielce - Piast Gliwice 4-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Janos Szekely (2.), 2-0 Pavol Stano (47.), 3-0 Artur Lenartowski (58.), 4-0 Vlastimir Jovanović (76.)

Żółte kartki - Korona Kielce: Tadas Kijanskas, Tomasz Lisowski. Piast Gliwice: Fernando Cuerda, Ruben Jurado, Artis Lazdins, Adrian Klepczyński.

Sędziował: Jarosław Rynkiewicz. Widzów 6346.

Korona Kielce: Ołeksij Szłakotin - Tadas Kijanskas, Piotr Malarczyk, Pavol Stano, Tomasz Lisowski - Janos Szekely (74. Kamil Kuzera), Artur Lenartowski, Vlastimir Jovanovic, Tomasz Foszmańczyk (60. Grzegorz Lech), Łukasz Sierpina - Maciej Korzym (80. Michał Zieliński).

Piast Gliwice: Dariusz Trela - Damian Zbozień, Fernando Cuerda (40. Adrian Klepczyński), Jan Polak, Paweł Oleksy - Pavol Cicman (52. Matej Izvolt), Mateusz Matras, Artis Lazdins, Ruben Jurado (48. Adrian Sikora) - Tomasz Podgórski, Wojciech Kędziora.

Autor: Waldemar Stelmach

Ekstraklasa: Terminarz, wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy