Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (5 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)

Ekstraklasa: Korona Kielce - Legia Warszawa 3-5

Tylko dobę piłkarze Wisły Kraków siedzieli na fotelu lidera piłkarskiej Ekstraklasy. Legia strzeliła pięć bramek w Kielcach i znów przewodzi w tabeli.

Legia na początku spotkania uzyskała przewagę, ale w 8. minucie piłka za sprawą Przemysława Trytki wpadła do bramki gości. Sędzia słusznie jednak nie uznał gola, gdyż kielczanin był na niewielkim spalonym.

Reklama

W 15. minucie Korona wyprowadziła kontrę. Michał Janota dośrodkował w pole karne, lecz Jacek Kiełb nie poradził sobie z piłką, przyjmując ją na szczękę.

Legia przeważała. W 22. minucie Michał Kucharczyk trafił w słupek, a dobijający ten strzał Miroslav Radović zbyt długo zwlekał i Zbigniew Małkowski zdążył z kapitalną interwencją.

Minutę później Radović już się nie pomylił, kończąc strzałem z bliska ładną akcję gości. W 25. minucie było już 2-0 dla podopiecznych Jana Urbana. Władimer Dwaliszwili wykorzystał nieporadność obrońców Korony i efektownym strzałem pokonał Małkowskiego.

Poza końcowymi dwiema minutami, Legia miała w pierwszej połowie zdecydowaną przewagę, o czym najlepiej świadczą statystyki: 14-3 w strzałach i 6-1 w rzutach rożnych dla gości.

W przerwie hiszpański trener Korony "Pacheta" dokonał dwóch zmian, a w 47. minucie jego zespół przegrywał już 0-3. Michał Kucharczyk zakończył indywidualną akcję strzałem, a lecącą wzdłuż bramki gospodarzy piłkę skierował do siatki Dwaliszwili.

Bardzo emocjonujący fragment gry mieliśmy około 60. minuty spotkania. Najpierw Pavol Stano i Michał Janota wykorzystali błąd Legii i ten drugi pokonał w sytuacji sam na sam Wojciech Skabę.

Po chwili Artur Lenartowski potężnym strzałem z dystansu trafił w słupek bramki gości. W odpowiedzi Radović przegrał pojedynek z Małkowskim.

W 66. minucie na boisku pojawił się Jakub Kosecki. Minutę później zaczął akcję, którą po podaniu Tomasza Brzyskiego sfinalizował Kucharczyk. 

Legia była w natarciu, czego efektem była bramka Dwaliszwilego, który skompletował hat-tricka.

W 77. minucie kielczanie wykorzystali błąd warszawian w środku pola. Janota podał do Sobolewskiego, a ten nie dał szans Skabie. W końcówce ponownie Sobolewski zaskoczył bramkarza gości, ustalając wynik meczu na 3-5!

Po meczu powiedzieli:

Jose Rojo Martin "Pacheta" (trener Korony Kielce): "Widziałem, jak mój zespół bardzo cierpiał w tym spotkaniu. Nie widziałem, żeby się cieszył. Ci kibice, którzy przyszli na mecz, nie zasługiwali na to. Jestem odpowiedzialny za tę porażkę. Legia totalnie zdominowała grę, od początku. Nie mogliśmy wejść w to spotkanie, praktycznie w żadnym momencie. Próbowaliśmy, ale zabrakło nam odwagi. Musimy pracować, aby na bazie tej porażki potem urosnąć. Dzisiaj nie wyszło, liczymy, że następnym razem będzie lepiej".

Jan Urban (trener Legii Warszawa): "Dobry mecz zagraliśmy, ale musimy wyeliminować prezenty, które zrobiliśmy gospodarzom. Znakomicie je wykorzystali. Była sytuacja przy stanie 1:3, kiedy mieli jeszcze słupek. Gdyby było 2:3, to kielczanie z pewnością weszliby w to spotkanie i byłoby dużo ciężej. Potem jednak osiągnęliśmy przewagę dosyć dużą i kontrolowaliśmy grę".

Korona Kielce - Legia Warszawa 3-5 (0-2)

Bramki: 0-1 Miroslav Radović (23.), 0-2 Władimer Dwaliszwili (25.), 0-3 Władimer Dwaliszwili (47.), 1-3 Michał Janota (59.), 1-4 Michał Kucharczyk (67.), 1-5 Władimer Dwaliszwili (69.), 2-5 Paweł Sobolewski (77.), 3-5 Paweł Sobolewski (89.)

Sędzia: Tomasz Musiał.

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Legia Warszawa | Ekstraklasa | Władimir Dwaliszwili

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje