Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

3. kolejka: Korona - Lechia 0-1

Po słabym meczu w swoim wykonaniu Korona Kielce przegrała z Lechią Gdańsk 0-1 w trzeciej kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego, którzy byli rewelacją początku rozgrywek z poprzedniego sezonu, nie umieli wykorzystać ponad godzinnej gry z przewagą jednego zawodnika i wciąż są bez punktu.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo z tego meczu

Lechia objęła prowadzenie w 10. minucie. Gospodarze wykonywali rzutu rożny, a rywale wyprowadzili szybką kontrę. Tuż za połową piłkę przejął Ricardinho, podciągnął pod pole karne, wymienił podania z Grzegorzem Rasiakiem, a następnie celnie przymierzył z 11 metrów.

Goście, którzy od początku woleli oddać inicjatywę Koronie, teraz z czystym sumieniem mogli wyczekiwać na kolejne kontry. Ich plan częściowo musiał zostać zmodyfikowany w 27. minucie. Wtedy czerwoną kartkę zobaczył Marcin Pietrowski, który nadepnął Tomasza Foszmańczyka. Trener Bogusław Kaczmarek zareagował wprowadzając na murawę defensywnego pomocnika Łukasza Surmę za napastnika Rasiaka.

Reklama

Kielczanie dominowali w posiadaniu piłki, ale groźniej pod bramką Michała Buchalika było tylko po strzałach z dystansu: trzech Foszmańczyka i jednym Pawła Sobolewskiego. Nie mogły one jednak zaskoczyć golkipera Lechii.

Lechia, która z rzadko kontrowała, tuż po zmianie stron wyprowadziła niebezpieczny atak, ale centrę Ricardinho przeciął Piotr Malarczyk, za którego plecami czaił się już Mateusz Machaj.

W 61. minucie Korona była bliska wyrównania. Z lewej strony zacentrował Sobolewski, a z kilku metrów "główkował" Marcin Żewłakow. Doświadczony napastnik nie miał jednak szczęścia, gdyż piłka trafiła w poprzeczkę.

I to by było na tyle. Gospodarze grając wolno nie mieli pomysłu, by zaskoczyć szczelną defensywę rywali. Próbowali jedynie wrzutek, ale one też nie przyniosły spodziewanego efektu. Jeszcze w ostatniej akcji meczu mieliśmy kontrowersję, gdy Paweł Nowak wyprowadzając piłkę z własnego pola karnego chyba dotknął ją ręką, ale prawie w tym samym momencie sędzia Daniel Stefański odgwizdał koniec i na nic się zdały reklamacje kielczan.

Korona Kielce - Lechia Gdańsk 0-1 (0-1)

Bramki - Ricardinho (10.).

Korona: Ołeksij Szłakotin - Paweł Golański, Pavol Stano, Piotr Malarczyk, Tadas Kijanskas - Tomasz Foszmańczyk (73. Janos Szekely), Vlastimir Jovanović (55. Grzegorz Lech), Aleksandar Vukovic (39. Michał Zieliński), Artur Lenartowski, Paweł Sobolewski - Marcin Żewłakow.

Lechia: Michał Buchalik - Rafał Janicki, Sebastian Madera, Jarosław Bieniuk, Vytautas Andriuskevicius - Ricardinho, Marcin Pietrowski, Mateusz Machaj (76. Paweł Nowak), Abdou Traore, Lewon Hajrapetjan (65. Krzysztof Bąk) - Grzegorz Rasiak (30. Łukasz Surma).

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Vlastimir Jovanović, Piotr Malarczyk - Abdou Traore, Rafał Janicki. Czerwona - Marcin Pietrowski (27., faul). Widzów 6607.

Zobacz terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje