Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3-1 w 36. kolejce PKO Ekstraklasy

To był koncert Zagłębia Lubin! "Miedziowi" - mimo słabego początku - nie dali większych szans Wiśle Kraków i pewnie zwyciężyli przed własną publicznością 3-1.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

Zapis relacji na żywo z meczu Zagłębie Lubin - Wisła Kraków na urządzenia mobilne

Zagłębie zaprezentowało się zdecydowanie lepiej niż w przegranym kolejkę wcześniej 0-1 starciu z Wisłą Płock. W ekipie "Białej Gwiazdy" mogły natomiast odżyć wspomnienia z meczu z Koroną Kielce. Krakowianie świetnie rozpoczęli spotkanie, lecz potem nie zdołali pójść za ciosem.

Reklama

Wisła cieszyła się z prowadzenia już po dziewięciu minutach. Gola strzelił ten, na którego najbardziej liczyli krakowscy fani - Alon Turgeman - autor wszystkich czterech poprzednich trafień "Białej Gwiazdy".

Reprezentant Izraela zwieńczył niezłą akcję podopiecznych Artura Skowronka, którzy wymienili kilkanaście podań, zanim piłką wylądowała pod nogami Lubomira Tupty. Ten oddał płaski strzał z kilkunastu metrów. Wydawało się, że 17-letki golkiper "Miedziowych" spokojnie złapie piłkę. Uwierzyli w to wszyscy z wyjątkiem Turgemana. Wiślacki snajper wykorzystał bierność obrońców i to, że Bieszczad wypuścił piłkę z rąk. Dopadł do niej i z zimną krwią wpakował do siatki.

Po objęciu prowadzenia krakowianie wycofali się do obrony, do głosu doszło Zagłębie. "Miedziowi" mieli przewagę optyczną i cierpliwie rozgrywali piłkę, lecz długo nie mogli się przedrzeć przez dobrze ustawione przez defensywę Wisły zasieki. Pierwsze groźne ostrzeżenie dał wiślakom Sasza Balić, oddając kapitalny strzał głową. Jeszcze lepsza była jednak interwencja Mateusza Lisa, który zdołał sparować piłkę.

Później piłkarze Martina Szeveli mieli już dużo więcej szczęścia. Najpierw Alan Czerwiński obsłużył Filipa Starzyńskiego świetnym, płaskim dograniem z prawej flanki. Rozgrywający lubinian oddał płaski strzał, trafiając w nogę Lukasa Klemenza, a zmylony kompletnie Lis mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki.

Druga bramka dla Zagłębia padła po bliźniaczej niemal akcji z drugiej strony boiska. Na lewym skrzydle dobrze odnalazł się Patryk Szysz, a w rolę strzelca wcielił się Sasza Żivec, który nie pozostawił bramkarzowi Wisły żadnych szans na skuteczną interwencję.

Druga połowa rozpoczęła się od burzliwych dyskusji piłkarzy obu ekip, po ostrym faulu Lubomira Guldana na Turgemanie. Po chwili świetną akcję przeprowadził Żivec. Słoweniec dostał piłkę na lewej flance, zszedł do środka i uderzył między nogami Lukasa Klemenza. Lis był jednak na posterunku.

Potem Turgeman próbował zaskoczyć Bieszczada strzałem sprzed pola karnego. Nastolatek zdołał jednak przenieść piłkę nad porzeczką. W odpowiedzi Zagłębie przypuściło zmasowany atak na bramkę Wisły.

Najpierw Żivec wpadł z prawej strony w pole karne i oddał mocny strzał, choć mógł podawać do Szysza. Lis kapitalnie zatrzymał jego uderzenie, podobnie jak dobitkę głową jednego z lubinian. Bez problemu poradził sobie także ze strzałem z dystansu Guldana.

W 58. minucie jednak skapitulował, a pokonał go Łukasz Poręba, który odnalazł się w okolicach tzw. "bliższego" słupka po rzucie rożnym dla Zagłębia.

Po chwili Wisła otrzymała kolejny cios, a była nim kontuzja Turgemana, który gnając za prostopadłym podaniem złapał się za nogę i upadł na murawę. Opuścił ją na noszach, a jego miejsce na placu gry zajął Aleksander Buksa.

Pozbawiona swojego najskuteczniejszego w ostatnim czasie snajpera Wisła nie była już w stanie się podnieść. Podopieczni Artura Skowronka zakończą sezon tuż nad strefą spadkową.

Z wygranej Zagłębia zapewne najbardziej ucieszyli się Bartosz Kopacz, Alan Czerwiński i Jakub Tosik, którzy po sezonie opuszczą ekipę "Miedziowych". Swój ostatni mecz na stadionie w Lubinie będą mogli wspominać bardzo miło.

TB

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela

Po meczu powiedzieli:

Artur Skowronek (trener Wisły Kraków): - Gratulacje dla przeciwnika, który zagrał bardzo dobry mecz. My nie mogliśmy się dopasować do tego poziomu. Zagraliśmy słabe spotkanie i jest to zasłużone zwycięstwo przeciwnika. Zagłębie się rozkręcało z minuty na minutę, a u nas było odwrotnie. Było widać, ile nas kosztował ostatni mecz z Koroną Kielce. Chcemy się teraz zregenerować i pokazać w dobrej strony z Arką, aby w ten sposób podziękować naszym kibicom. Mały plus, że mecz zakończyło czterech młodzieżowców, którzy złapali kolejne doświadczenie.

Martin Szevela (trener Zagłębia): - Moim zdaniem zagraliśmy dobry mecz. Na początku błąd popełnił Kacper Bieszczad, ale drużyna dobrze zareagowała. Mieliśmy szanse i zdobyliśmy bramki po pięknych akcjach. Mieliśmy jeszcze kolejne okazje i mogliśmy strzelić następne gole w pierwszej połowie. Po przerwie dominowaliśmy i zdobyliśmy gola, ale mogliśmy jeszcze kolejne. 3-1 to dobry wynik. Dziękujemy kibicom za dobry doping. Dziękuję też zawodnikom, dla których to był ostatni mecz w Lubinie, bo odchodzą z Zagłębia. Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Jakub Tosik to dobrzy zawodnicy i życzę im wszystkiego najlepszego. Przed nami teraz mecz z Górnikiem w Zabrzu, gdzie powalczymy o dobry wynik, a dla nas dobry wynik, to zwycięstwo.

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje