Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

​Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 2-2. Woźniak i Bartosz oceniają spotkanie

- Sami strzeliliśmy sobie bramkę - kręcił głową Arkadiusz Woźniak, strzelec dwóch goli dla Zagłębia. - Z każdym treningiem czujemy się coraz mocniejsi - optymistycznie zapowiedział wzrost formy Jakub Bartosz, zdobywca bramki dla Wisły Kraków. W ostatnim meczu 15. kolejki Ekstraklasy ​Zagłębie Lubin zremisowało z Wisłą Kraków 2-2.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Wisła prowadziła 1-0, ale później do słowa doszło Zagłębie, zdobyło dwie bramki i przeważało. Mimo to krakowianie zdołali zdobyć wyrównującą bramkę.

- Kontrolowaliśmy spotkanie, Wisła nie potrafiła nam zagrozić, ale wtedy niemal sami strzeliliśmy sobie bramkę. Z mojej skuteczności mogę być zadowolony, ale na pewno nie z wyniku - mówił przed kamerą Eurosportu Woźniak.

Reklama

Bardziej zadowolony był Bartosz, który zdobył wyrównującego gola, który na dodatek był jego debiutanckim trafieniem w Ekstraklasie.

- Cieszę się, że mój pierwszy gol okazał się tak ważny. Dobrze, że zdobyliśmy punkt, ale w każdym meczu chcemy wygrać - podkreślał.

Woźniak: - Dla nas ten remis jest jak porażka, bo mieliśmy wygraną w garści.

Z kolei Wisła dzięki remisowi pierwszy raz od połowy sierpnia opuściła strefę spadkową i zajmuje trzynaste miejsce.

- Czasem trzeba spaść na dno, by mieć się od czego odbić. Możemy iść małymi kroczkami, byle do przodu. Z każdym treningiem czujemy się coraz mocniejsi - podkreśla Bartosz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje