Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (31 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)

Zagłębie Lubin - Korona w PP. Smolarow: Nie żyjemy przeszłością

Drugi trener KGHM Zagłębia Lubin Łukasz Smolarow przed pierwszym meczem ćwierćfinału Pucharu Polski z Koroną Kielce przyznał, że ewentualna utrata gola nie będzie najważniejsza. - Na tym etapie może pojawić się jednak więcej kalkulacji - dodał.

Zobacz zestaw par ćwierćfinałowych Pucharu Polski

Reklama

Czwartkowe starcie Zagłębia z Koroną będzie drugim meczem obu zespołów w tym sezonie. Na inaugurację ligowych rozgrywek obie ekipy zmierzyły się w Kielcach i wówczas górą był zespół z Dolnego Śląska (1-0). Trener Smolarow stwierdził, że nie ma sensu wracać do tamtego pojedynku, bo obie drużyny są teraz w zupełnie innym miejscu.

- Nie żyjemy przeszłością. Korona to inna drużyna niż na początku sezonu, ale to samo możemy powiedzieć o Zagłębiu. Podstawowych jedenastek z tamtego meczu nie da się powtórzyć. Choćby ze względu na kontuzje. Obie drużyny także korzystały przez ten czas z różnych ustawień - wyjaśnił.

W porównaniu do składu z tamtego spotkania w Zagłębiu zabraknie na pewno w czwartek kontuzjowanych Daniela Dziwniela i Filipa Starzyńskiego. Ten drugi strzelił w lipcu zwycięskiego gola z rzutu karnego.

Lubinianie jak na razie doskonale radzą sobie w tym sezonie na własnym stadionie. W siedmiu meczach nie doznali porażki - pięć razy wygrywali i dwukrotnie remisowali. Zmartwieniem dla trenerów Zagłębia może być jedynie to, że w dwóch ostatnich spotkaniach dali sobie strzelić cztery gole, co w pucharze, gdzie każdy gol, a zwłaszcza zdobyty na wyjeździe, jest bardzo cenny, może mieć w ostatecznym rozrachunku kluczowe znaczenie. Smoralow zapewnił, że zachowanie czystego konta w czwartek nie będzie najważniejsze.

- Nie będzie to celem nadrzędnym. Etap rozgrywek Pucharu, w którym jest mecz i rewanż, jest trochę odmienny od spotkań ligowych. Może pojawić się więcej kalkulacji. Ale wciąż chodzi o wygrywanie meczów. Wciąż może zdecydować jedna sytuacja. Chcemy strzelać bramki i wygrywać - dodał.

O tym, jaki wynik byłby korzystny przed rewanżem w Kielcach szkoleniowiec nie chciał rozmawiać. - Jako trenerzy skupiamy się raczej na boiskowych zadaniach. Bez względu na końcowy wynik pierwszego spotkania, nie będzie on przesądzał o awansie - krótko skomentował.

Drugi trener Zagłębia zdradził, że przygotowując się do pojedynku z Koroną, szykują się równocześnie do niedzielnego spotkania w lidze z Jagiellonią Białystok na wyjeździe. W Lubinie nie ukrywają, że oba starcia są dla nich bardzo ważne i mogą mieć bardzo duży wpływ na dalszą część rundy jesiennej.

- Czas do następnego meczu jest krótki. Te dwa dni mamy już precyzyjnie zaplanowane. Musi się znaleźć czas na regenerację, krótki trening, analizę no i całkiem długą podróż. Zrobimy wszystko byśmy byli optymalnie przygotowani - podsumował trener.

Zagłębie jeszcze nigdy w swojej historii nie zdobyło Pucharu Polski. Lubinianie trzy razy docierali do finału, ale przegrywali najpierw z Dyskobolią Grodzisk Wlkp., Wisłą Płock, a w 2014 roku z Zawiszą Bydgoszcz.

Początek meczu Zagłębie - Korona w czwartek o godz. 20.30.

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo

Tutaj znajdziesz tekstową relację na żywo na urządzenia mobilne

Mariusz Wiśniewski

Dowiedz się więcej na temat: KGHM Zagłębie Lubin | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje