Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Zagłębie Lubin - Korona Kielce 4-0 w 1. kolejce Ekstraklasy

Zagłębie Lubin rozgromiło Koronę Kielce 4-0 (4-0) w pierwszym niedzielnym meczu 1. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dzięki wygranej, "Miedziowi" objęli prowadzenie w ligowej tabeli.

Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Lubinianie rozpoczęli sezon jako pierwszy polski zespół. "Miedziowi" mają w nogach już trzy mecze pucharowe, a w czwartek zagrają kolejny w ramach eliminacji Ligi Europejskiej. Po drużynie Piotra Stokowca nie było jednak widać żadnego zmęczenia. Nie minęła minuta, a gospodarze objęli prowadzenie. Po dobrym podaniu Krzysztofa Janusa z głębi pola i dużym błędzie obrony kielczan, na listę strzelców wpisał się Łukasz Piątek.

"Miedziowi" przeważali i niespełna kwadrans później ponownie zagrozili bramce Michala Peskovicia. Koronę uratowało zagranie ręką Dmitrija Wierchowcowa. Arbiter z Kluczborka, Jarosław Przybył był jednak czujny i odgwizdał przewinienie i wskazał na "wapno". Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Janus, który silnym strzałem w lewy róg podwyższył prowadzenie naszego pucharowicza.

W 24. minucie, po rozegraniu stałego fragmentu Arkadiusz Woźniak obsłużył podaniem Macieja Dąbrowskiego, a stoper lubinian podwyższył prowadzenie "Miedziowych" na 3-0.

Chwilę później Korona mogła zdobyć bramkę. Po ładnej akcji Łukasza Sekulskiego i Mateusza Możdżenia, o ułamek sekundy, do piłki spóźnił się Nabil Aankour.

Niewykorzystana szansa zemściła się na kielczanach po 120 sekundach. Po dośrodkowaniu Jana Vlasko z rzutu rożnego, piłkę do siatki głową skierował Krzysztof Piątek.

Trener Stokowiec postanowił po przerwie dokonać zmian w swojej drużynie. Odpoczynek przed czwartkowym bojem pucharowym z Partizanem Belgrad otrzymali Łukasz i Krzysztof Piątkowie.

Trwający ponad pół godziny impas strzelecki mógł przerwać Michal Papadopoulos, ale Czech nie trafił w światło kieleckiej bramki w 68. minucie.

W ostatnim kwadransie, gospodarze pozwolili na więcej rywalom. Dziesięć minut przed końcem spotkania, po rozegraniu rzutu rożnego, groźnie uderzał niepilnowany Bartosz Rymaniak. Defensor kielczan nie trafił jednak w bramkę Martina Polaczka. Kilka minut później, Michał Przybyła trafił głową w samo okienko bramki lubinian, ale bramkarz Zagłębia stanął na wysokości zadania.

Dzięki wysokiej wygranej, "Miedziowi" objęli prowadzenie w tabeli Lotto Ekstraklasy.

Po meczu powiedzieli:

- Nic nie można powiedzieć dobrego po tym spotkaniu. Wstyd. Zagraliśmy fatalnie, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nie byliśmy drużyną. Już po paru minutach legło wszystko, co sobie zakładaliśmy. Później porywaliśmy się na jakieś szaleńcze ataki i dostaliśmy zasłużoną lekcję od Zagłębia. Trzeba wyciągnąć wnioski, aby nie popełniać tych błędów w kolejnych spotkaniach - ocenił trener kielczan, Tomasz Wilman.

- Mecz się nam ułożył, tak jak zakładaliśmy. Jestem zadowolony z przebiegu spotkania, z naszej gry i ze skuteczności. Jestem też zadowolony z tego, że mogliśmy zrealizować nasze założenia i dać pograć w mniejszym czasie czasowym niektórym zawodnikom - powiedział trener lubinian, Piotr Stokowiec. 

- Mamy już kilka meczów za sobą, a Korona dopiero startuje. I to też mogło mieć wpływ na przebieg spotkania. Na pocieszenie dla trenera Korony mogę powiedzieć, że trzeba patrzeć do przodu i w następnych meczach na pewno będzie lepiej. My się już koncentrujemy od teraz i przygotowujemy do spotkania z Partizanem Belgrad w eliminacjach do Ligi Europejskiej - dodał szkoleniowiec Zagłębia.

Zagłębie Lubin - Korona Kielce 4-0 (4-0)

Bramki:

1-0, Łukasz Piątek (1.)

2-0, Krzysztof Janus (16.)

3-0, Maciej Dąbrowski (24.)

4-0, Krzysztof Piątek (31.)

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 5073.

Żółte kartki: Arkadiusz Woźniak (Zagłębie), Dmitrij Wierchowcow, Bartosz Rymaniak (Korona Kielce).

Zagłębie Lubin: Martin Polaczek - Jakub Tosik, Maciej Dąbrowski, Jarosław Jach, Dorde Cotra (74, Daniel Dziwniel) - Krzysztof Janus, Jarosław Kubicki, Łukasz Piątek (53, Adrian Rakowski), Jan Vlasko, Arkadiusz Woźniak - Krzysztof Piątek (59, Michal Papadopulos).

Korona Kielce: Michal Pesković - Bartosz Rymaniak, Dmitrij Wierchowcow (46, Elhadji Pape Diaw), Radek Dejmek, Ken Kallaste - Vladislavs Gabovs, Rafał Grzelak, Mateusz Możdżeń, Nabil Aankour, Serhij Pyłypczuk (56, Vanja Marković) - Łukasz Sekulski (68, Michał Przybyła).

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje