Reklama

Reklama

Zagłębie Lubin - Cracovia 1-2 w meczu 36. kolejki Ekstraklasy

Javier Hernandez bohaterem Cracovii. Dwie bramki Hiszpana pozwoliły krakowianom wygrać po dramatycznej końcówce 2-1 z Zagłębiem Lubin. Przed ostatnią kolejką krakowianie utrzymują czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Zagłębie Lubin - Cracovia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Zagłębie - Cracovia

Hernandez długo był niemal zupełnie niewidoczny. Ustawiony na skrzydle wyraźnie nie czuł się najlepiej, rzadko dostawał podania od kolegów. Po raz kolejny to jego lewa noga zapewniła jednak zwycięstwo krakowianom.

I Zagłębie, i Cracovia przed meczem miały szansę na wywalczenie gry w europejskich pucharach, ale bliżej celu była drużyna Michała Probierza. To krakowianie zajmowali czwartą pozycję, która gwarantuje występy w eliminacjach Ligi Europy. Tyle samo punktów miała Jagiellonia Białystok, Zagłębie - o dwa mniej.

Reklama

Do jedenastki wrócili Hiszpanie Hernandez i Airam Cabrera, którzy poprzedni mecz rozpoczęli na ławce rezerwowych. Hernandez, który najlepiej czuje się w grze za plecami napastnika, zastąpił pauzującego za kartki Sergiu Hankę. Cabrera wrócił do składu kosztem Filipa Piszczka.

Bez rumuńskiego skrzydłowego krakowianie atakowali głównie lewą stroną, po której biegał Mateusz Wdowiak. 22-letni piłkarz w pierwszych minutach robił sporo zamieszania pod bramką rywali, ale nie przekładało się to na dobre okazje. W pierwszej połowie krakowianie nie oddali ani jednego celnego strzału.

Gospodarze długo robili w ofensywie jeszcze mniej. Na pierwszą groźną akcję Zagłębia trzeba było czekać do 24. minuty. Bartłomiej Pawłowski uciekł w polu karnym Michałowi Helikowi, ale z ostrego kąta uderzył obok dalszego słupka. Po dwóch minutach piłka po strzale głową Saszy Balicia wylądowała w rękach bramkarza Cracovii i... więcej okazji na gola przed przerwą nie było.

Cracovia po trzech porażkach w rundzie finałowej wygrała z Lechią Gdańsk i Lechem Poznań, ale w środę gra długo się jej nie układała. Cabrera niemal nie bywał w polu karnym. Obie drużyny zasypywały "szesnastki" rywali dośrodkowaniami, tyle że wrzutki nie znajdowały napastników.

Centra, tym razem z rzutu rożnego, w 54. minucie w końcu przyniosła celny strzał krakowian. Helik najwyżej wyskoczył w polu karnym, ale jego uderzenie głową, choć z trudem, obronił Konrad Forenc. Goście po przerwie odważniej ruszyli do ataków, ale ich zapał szybko przygasł. W końcu dopięli jednak swego. W 73. minucie Wdowiak dobrym podaniem obsłużył Cabrerę, a ten zagrał przed pole karne do Hernandeza. Pomocnik Cracovii przyjął piłkę i sprzed linii pola karnego strzałem lewą nogą nie dał szans Forencowi.

Gospodarze szybko odpowiedzieli trafieniem Jakuba Maresza, ale sędzia Wojciech Myć słusznie odgwizdał spalonego napastnika Zagłębia. W 83. minucie bramkę powinien zdobyć Bartłomiej Pawłowski: był ustawiony niemal na punkcie, z którego wykonuje się rzuty karne, uderzył jednak nad poprzeczką.

Na szczęście dla gospodarzy, do rzutu karnego w 88. minucie podszedł Filip Starzyński. "Jedenastkę" spowodował wprowadzony z ławki Piszczek, a pomocnik gospodarzy nie dał szans Michalowi Peszkoviczowi. Tyle że gospodarze z prowadzenia cieszyli się tylko przez pięć minut. W doliczonym czasie gry Forenc co prawda daleko wybił piłkę po mocnym uderzeniu Wdowiaka, ale dopadł do niej Hernandez. Hiszpan chwilę wcześniej zmarnował okazję, gdy niecelnie uderzył prawą nogą, ale tym razem ograł obrońcę i lewą nogą umieścił piłkę w siatce. 

Wygrana pozwala Cracovii na utrzymanie czwartego miejsca, dla Zagłębia oznacza pożegnanie z nadziejami na grę w pucharach. Lubinianie dotąd wygrali tylko jeden mecz w rundzie mistrzowskiej.

Zagłębie Lubin - Cracovia 1-2 (0-0)

Bramki: Starzyński (88., rzut karny) - Hernandez (73.) i (90.)

Damian Gołąb

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Po meczu powiedzieli:

Michał Probierz (trener Cracovii:) "Wiedzieliśmy, że gramy z zespołem, który jest bardzo dobry. Mało który rywal w naszej lidze ma taką siłę ofensywną jak Zagłębie. Pawłowski, Bohar czy Starzyński to klasowi gracze. Zagłębie stworzyło solidny zespół, grają jednym składem. Nie dziwię się też, że ktoś chce Jagiełłę. Ale dzisiaj dostał lekcję futbolu od Gola. Zdominowaliśmy środek pola i mimo tego dramatu, wygraliśmy zasłużenie. Mamy wszystko w swoich rękach i to jest bardzo cenne. Pokazaliśmy dzisiaj charakter, bo walczyliśmy do końca. Rzut karny dla Zagłębia był i nie mam pretensji do arbitra, który sędziował bardzo dobrze. Mam nadzieję, że nie zawiedziemy kibiców i wywalczymy miejsce w pucharach. Chociaż Jagiellonia też się nie poddaje. Będzie bardzo ciekawie".

Ben van Dael (trener Zagłębia Lubin): "Nasza misja była jasna - aby mieć szanse na czwarte miejsce, musieliśmy wygrać. Ta misja niestety się nie udała. Przeciwnik w moich oczach czekał na momenty na kontrataki. Miał prawo to robić i uważam, że wygrali zasłużenie. W pierwszej połowie parę razy udało się przejść prawą stroną boiska, ale to było za mało. Tym bardziej, że oni też stwarzali zagrożenie. W drugiej połowie chcieliśmy grać tak dalej, ale nie stwarzaliśmy sytuacji bramkowych. Mieliśmy je dopiero pod koniec meczu. Po tym jak wyrównaliśmy na 1-1 zaczęliśmy dopiero grać w piłkę. I taki chciałbym oglądać mój zespół cały czas. Jesteśmy zawiedzeni wynikiem. Może graliśmy zbyt małą liczbą zawodników i być może nie dało się z nich więcej wyciągnąć w końcówce sezonu. Do jego zakończenia pozostał jeden mecz i będziemy chcieli go wygrać".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL