Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (9 pkt.)

Zagłębie Lubin - Cotra: Teraz mamy wypoczęte głowy

- Teraz mamy wypoczęte głowy oraz naładowane akumulatory i możemy walczyć dalej - mówi obrońca Zagłębia Lubin Dorde Cotra przed meczem Ekstraklasy z Wisłą Płock

Licząc wszystkie rozgrywki - liga krajowa, Puchar Polski, Liga Europejska - Zagłębie w tym sezonie rozegrało już 14 meczów. Trener Piotr Stokowiec po spotkaniu z Pogonią Szczecin nie ukrywał, że jego zespół przechodzi ciężki okres, a czekały go jeszcze trzy pojedynki do zaplanowanej przerwy.

Reklama

W przeddzień meczu z Wisłą Płock Cotra nie ukrywał, że te blisko dwa tygodnie bez gry o punkty dobrze zrobiły jego zespołowi.

- Było to nam potrzebne. Mamy w nogach prawie dwa razy więcej spotkań niż większość drużyn w Ekstraklasie i musieliśmy trochę odpocząć. Nie było to oczywiście leżenie tylko trenowanie, ale już sam brak meczów, to też odpoczynek - zaznaczył.

Lubinianie świetnie zaczęli sezon odnosząc trzy zwycięstwa w pierwszych kolejkach. W kolejnych czterech podopieczni Stokowca odnotowali już jednak tylko cztery remisy. Cotra stwierdził, że spadek formy to właśnie wynik dużej liczby meczów w krótkim odstępie czasu.

- Jest zmęczenie fizyczne, ale jest też zmęczenie w głowie. Cały czas jesteśmy pod presją, a to męczy. Dlatego ważne było, aby trochę odpocząć od grania. Teraz mamy wypoczęte głowy oraz naładowane akumulatory i możemy walczyć dalej - wyjaśnił obrońca Zagłębia.

Dalej Cotra jednak dodał: "Nie chcę deklarować, że teraz będziemy znowu wygrywali mecz za meczem. Jaka jest nasza forma, okaże się dopiero tak naprawdę w piątek. Wierzę, że będzie dobrze, ale dopiero zweryfikuje to boisko i starcie z rywalem, który nie należy do łatwych".

Lubinianie w piątek zmierzą się z beniaminkiem Wisłą Płock. Patrząc na dotychczasowe wyniki, zdecydowanym faworytem jest Zagłębie. Zespół Stokowca jest wyżej w tabeli - drugi, a Wisła 11. - a także ma dobry bilans spotkań na własnym stadionie, gdzie dwa razy wygrał, dwa razy zremisował i stracili tylko jednego gola. Płocczanie natomiast na wyjeździe jeszcze nie wygrali w tym sezonie.

Cotra stwierdził, że być może Zagłębie będzie uważane za faworyta, ale może to być złudne. - Wisła to taki trochę oszukany beniaminek, bo mają wielu piłkarzy z dużym doświadczeniem gry w Ekstraklasie. Trochę przypominają mi nas z poprzedniego sezonu, kiedy też byliśmy niby beniaminkiem. Będziemy musieli uważać na ich kontry, a przede wszystkim stałe fragmenty gry, w których są bardzo groźni - ocenił Serb.

W Zagłębiu kibice nie zobaczą już Krzysztofa Piątka, który odszedł do Cracovii, ale za to szansę pokazania się może dostać w piątek pozyskany Martin Neszpor. Czeski napastnik grał już w polskiej ekstraklasie w poprzednim sezonie w barwach Piasta Gliwice i w 33 meczach strzelił 11 goli.

- Nie jest ważne, w jakim stylu, ale chcemy bardzo wygrać z Wisłą. Cztery mecze bez zwycięstwa, to już zdecydowanie za długa seria i musimy się znowu przebudzić i pokazać, że Zagłębie nadal jest silne i będzie się bić o czołowe miejsca w lidze - podsumował Cotra.

Początek meczu Zagłębie - Wisła w piątek o godz. 20.30.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Djordje Cotra | Zagłębie Lubin | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje