Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Zagłębie - Lech. "Miedziowi" chcą do ósemki - mecz ostatniej szansy

Więcej bramek od Zagłębia Lubin i Lecha Poznań zdobyła w tym sezonie tylko Legia Warszawa. Choćby dlatego w sobotę w Lubinie można spodziewać się bardzo ciekawego widowiska. - Większe powody by stawiać się w roli faworyta mają gospodarze - uważa Dariusz Motała, były dyrektor sportowy Zagłębia i menedżer Lecha.

Piłkarze z Lubina w 27 spotkaniach zdobyli 44 bramki, "Kolejorz" ma w dorobku o jedno trafienie więcej. Jedynie Legia, choć dość wyraźnie, ma bardziej okazały dorobek. Poznaniacy zdobywali przynajmniej jedną bramkę w każdym z wyjazdowych spotkań - tak w Ekstraklasie, jak i w Pucharze Polski. Przed tygodniem nie zdołali jednak pokonać bramkarza Legii Warszawa i przegrali 0-1, a Zagłębie w świetnym stylu ograło na wyjeździe Pogoń aż 3-0. 

Reklama

- Patrząc na to, co się wydarzyło, większe powody do stawiania się w roli faworyta mają gospodarze. Z drugiej jednak strony, jeśli spojrzy się na to, jak Lech poczynał sobie w Lubinie, może być inaczej. Bo ten stadion mu leżał, ten zespół mu leżał. Stawiam więc mimo wszystko na Lecha, który jest w stanie sięgnąć po trzy punkty - uważa Motała.

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | Lech Poznań | motała dariusz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje