Zagłębie - Górnik 3-2. Marcin Brosz: Takie spotkania są dla nas bolesne

Ponad 11 tysięcy kibiców, którzy wybrali się na mecz Zagłębia Lubin z Górnikiem Zabrze, na pewno nie żałuje wydanych pieniędzy na bilety. Po bardzo ciekawym i emocjonującym widowisku "Miedziowi" wygrali 3-2. - Fani mogą być zadowoleni - pięć goli, widowiskowa gra - skomentował trener Zagłębia Piotr Stokowiec.

Mecz rozpoczął się znakomicie dla "Miedziowych", którzy już w 7. minucie objęli prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Pawłowski. Do wyrównania doprowadził Michał Koj. Później oglądaliśmy popis Jakuba Świerczoka. Napastnik Zagłębia dwukrotnie zmusił do kapitulacji Tomasza Loskę. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszy Mateusz Wieteska.

Rewelacyjny beniaminek stracił pozycję lidera na rzecz Lecha Poznań. Trzy czołowe drużyny Ekstraklasy mają po tyle samo punktów - 22.

"Nie powiem nic odkrywczego, stwierdzając, że to był bardzo ciekawy mecz. Cieszę się tym bardziej, że pojawiła się rekordowa liczba kibiców. Mogą być zadowoleni - pięć goli, widowiskowa gra. Ostatnimi czasy nie skupialiśmy się na niczym innym, niż na stałych fragmentach. Ale wiedzieć to jedno, a realizować to drugie - Górnik naprawdę robi to bardzo dobrze. Bardzo cieszę się z trzech punktów. A pierwsza bramka - kibice mogą być z niej dumni" - stwierdził Piotr Stokowiec.

To było bardzo ciekawe widowisko, były emocje, niezłe tempo i dużo składnych akcji. Mogliśmy niektóre rzeczy inaczej rozgrywać. Po pierwszej połowie zdawaliśmy sobie sprawę, że gra na zero z tyłu jest kluczem do dobrego wyniku. Mój zespół walczył do końca i szkoda, że jeszcze ten mecz trochę nie potrwał. Taka jest piłka. Takie spotkania są dla nas bolesne, ale musimy się jeszcze uczyć, by być lepszym zespołem" - ocenił szkoleniowiec Górnika Marcin Brosz.

Reklama

RK

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Marcin Brosz | Piotr Stokowiec | Górnik Zabrze | Zagłębie Lubin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje