Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

„Wszyscy daliśmy ciała” – żal piłkarzy Zagłębia

- Jestem bardzo zdenerwowany, można by przeklinać, ale nie o to chodzi. Trzeba wziąć się w garść, podnieść z kolan, bo dostaliśmy trójkę i pokazaliśmy ze słabej strony – grzmiał po meczu z Lechem Poznań bramkarz Zagłęnia Lubin Konrad Forenc.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

- Co tu można powiedzieć po takim meczu? Wszyscy daliśmy ciała, a wynik mówi sam za siebie: zero mamy z przodu, a nie z tyłu. Przegraliśmy, a to znaczy, że byliśmy słabsi. Bierzemy się w garść, jedziemy na Termalicę i tam już trzeba wygrać. Widzę to tak: mamy trzy mecze do końca, zdobywamy dziewięć punktów i zapominamy o tej sprawie - mówił zaraz po spotkaniu z Lechem Poznań bramkarz Zagłębia Lubin Konrad Forenc.

Reklama

Nikt w Lubinie nie ukrywa, że drużyna wpadła w poważny dołek, skoro nie wygrała żadnego z siedmiu ostatnich pojedynków, a trzy kolejne przegrała. Trener Piotr Stokowiec też szuka nowych rozwiązań - stąd wstawienie do składu Forenca w miejsce Martina Polaczka. Swoją szansę dostał też 19-letni Filip Jagiełło, który wszedł na boisko już przy stanie 0-3.

- Co nam zostało? Pokazać charakter i spróbować odrobić wynik. Staraliśmy się nawiązać walkę, ale się nie udało - mówił. - Nie ma optymizmu po tych trzech porażkach, ale chcemy przełamać złą passę w Niecieczy. Pokazaliśmy w drugiej połowie spotkania z Lechem, że potrafimy grać, przecież nie zapomnieliśmy jak się to robi - dodał.

- Mieliśmy słabszy dzień, ale takie dni nie powinny się zdarzać. Wszyscy razem przegraliśmy, a wcześniej wszyscy razem wygrywaliśmy. Nie ma co rozpaczać, trzeba wciąć się w garść, porozmawiać ze sobą i pokazać, że Zagłębie nadal jest mocne - uważa z kolei Forenc.

Bramkarz Zagłębia był po spotkaniu dość mocno zdenerwowany, ale nawet na gorąco starał się wyciągać wnioski z tego spotkania. Nie miał też szczęścia przy golach dla Lecha, szczególnie pierwszym i drugim. Najpierw Paulus Arajuuri trafił z dobitki, gdy Forenc odbił piłkę po uderzeniu Darko Jevticia, a później Szwajcar pokonał go "centrostrzałem".

- Zawsze w takiej sytuacji sądzę, że można było zrobić coś więcej. Teraz też tak jest, popatrzę, przeanalizuję i postaram się poprawić w kolejnym spotkaniu - stwierdził bramkarz "Miedziowych". Ten kolejny mecz wypada Zagłębiu w Niecieczy, a z Bruk-Betem Zagłębie w lipcu wygrało 2-0. Aby zachować miejsce w czołowej ósemce Zagłębie musi zacząć wygrywać, bo inaczej zimę jego piłkarze spędzą w smutnych nastrojach.

- To jest podstawa i główny cel, by się znaleźć w tej ósemce. Każdy z nas ma takie ambicje, każdy wie, na co nas stać. I każdy chce teraz udowodnić, że Zagłębie to drużyna z górnej, a nie dolnej części tabeli - kończy 24-letni bramkarz.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | Konrad Forenc | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje