Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Ruch - Zagłębie. Tosik miał zejść z boiska, a strzelił wyrównującego gola

​Dość niespodziewanie jednym z bohaterów wczorajszego meczu Ruch - Zagłębie, który skończył się wynikiem 1-1, był prawy obrońca lubinian Jakub Tosik. Doświadczony 29-letni prawy defensor, w krytycznym dla swojego zespołu momencie, zdobył wyrównującą bramkę na wagę cennego wyjazdowego punktu.

Prowadzona przez Krzysztofa Warzychę jedenastka stworzyła sobie wczoraj sytuacji bez liku, a na bramkę Martina Polaczka leciał strzał za strzałem. Bramkę zdobył w końcu dla Ruchu Łukasz Moneta, ale jak się okazało było to za mało, żeby pokonać "Miedziowych". W 74. minucie wyrównał bowiem Tosik. Prawy obrońca Zagłębia wykorzystał błąd w ustawieniu Rafała Grodzickiego, dobrze znalazł się w polu karnym i mocnym uderzeniem zaskoczył Libora Hrdliczkę. Było to jego pierwsze trafienie w Lotto Ekstraklasie w tym sezonie.

Co ciekawe niewiele brakowało, a wcześniej opuściłby murawę. Po stracie bramki trener Piotr Stokowiec zastanawiał się nad ściągnięciem z boiska zawodnika. Ostatecznie, zaraz  po stracie bramki murawę opuścili Martin Neszpor oraz Łukasz Janoszka. Z kolei w chwilę później Tosik mógł zobaczyć drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Sędzia Daniel Stefański ostatecznie oszczędził piłkarza, za co po meczu olbrzymie pretensje do arbitra zgłaszali kibice zespołu z Chorzowa.

- Nic nie wskazywało na to, że wygramy ten mecz, aczkolwiek przy stanie 0-0, mogło to iść w jedną czy drugą stronę. Ruch pierwszy zdobył bramkę i nic nie wskazywało, że wyrównanym, bo nie stwarzaliśmy sobie za wielu okazji. Ten remis, tak jak i we wcześniejszym meczu z Cracovią, jest dla nas zwycięstwem. Patrzymy w przyszłość, bo nie ma co ukrywać , że w dolnej ósemce nie chodzi o to, żeby pięknie grać w piłkę, ale żeby punktować. Ten rok nie jest udany, tylko dwa zwycięskie mecze i nasza gra też nie jest za ciekawa. Najważniejsze jest zdobywanie punktów i utrzymanie. Na tym się skupiamy - podkreślił Tosik.

Reklama

W najbliższy piątek rywalem zespołu z Lubina będzie Piast. Ruch czeka z kolei w sobotę wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem.

Michał Zichlarz, Chorzów

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę w grupie spadkowej

Dowiedz się więcej na temat: KGHM Zagłębie Lubin | Jakub Tosik | Ruch Chorzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje