Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (9 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (8 pkt.)

Trener Jagiellonii: Dołożyć skuteczność w Łodzi

Dołożyć skuteczność, ustrzec się prostych błędów w obronie - taki jest plan Jagiellonii na sobotni mecz w piłkarskiej Ekstraklasie z Widzewem. Białostoczanie nie mają tam dobrej statystyki - w dwóch ostatnich sezonach w Łodzi przegrali, i to wysoko.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

W minionej kolejce, na inaugurację sezonu na własnym boisku, Jagiellonia przegrała z Pogonią Szczecin 2-3. Mecz mógł się podobać, a o wyniku zdecydowały błędy gospodarzy w grze defensywnej i słaba skuteczność pod bramką gości.

Trener Jagiellonii Piotr Stokowiec uważa, że Widzew to drużyna nieobliczalna i choć rokrocznie skazywana na pożarcie, trzeba na nią uważać.

Na czwartkowej konferencji prasowej zwrócił uwagę na udany transfer Eduardsa Visniakovsa, którego uznał za jednego z najgroźniejszych napastników w polskiej lidze. Łotysz z pięcioma trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.

- Mamy swoje spostrzeżenia co do sposobu gry Widzewa. Te ubytki kadrowe, które tam się zdarzają, znam to z poprzedniego klubu (Polonii Warszawa); nie jest to wcale coś, co by przesądzało sprawę, że Widzew łatwo skórę sprzeda - powiedział Stokowiec.

Jagiellonia w ostatnich sezonach przegrała w Łodzi 0-3 i 2-4. - Nie mam jakiejś psychozy Widzewa, ja żadnej traumy nie widzę, myślę że piłkarze też tego nie czują. Jedziemy tam w bojowych nastrojach na zdominowanie tego meczu. Chcemy go poprowadzić tak, jak my chcemy, a nie czekać na to, co zrobi Widzew - dodał szkoleniowiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje