Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

T-Mobile Ekstraklasa - duże zainteresowanie meczem Jagiellonia-Pogoń

Możliwy obecnie komplet widzów - nieco ponad 6 tysięcy - obejrzy na białostockim stadionie miejskim sobotni mecz T-Mobile Ekstraklasy między Jagiellonią i Pogonią Szczecin. To pierwsze spotkanie na tym obiekcie po zakończeniu pierwszej części inwestycji.

Oficjalnie na oddanej do użytku przed tygodniem części obiektu jest 7,7 tys. miejsc, części z nich nie można jednak jeszcze użytkować. Dlatego w sprzedaży znalazło się 6,1 tys. biletów na nową trybunę stadionu. Do nabycia pozostały już tylko nieliczne wejściówki na loże VIP.

Reklama

Przed oddaniem do użytku pierwszej części nowego stadionu, na starych trybunach było ok. 5 tys. miejsc ale w ostatnim czasie na mecze przychodziło ok. 3 tys. widzów. W ocenie przedstawicieli Jagiellonii, zainteresowanie pierwszym meczem na nowym obiekcie jest na tyle duże, że gdyby miejsc było więcej niż przewidziane 6,1 tys., bilety też byłyby sprzedane.

Dla Jagiellonii sobotni mecz z Pogonią, to także pierwszy w tym sezonie występ przed własną publicznością. Jej terminarz został bowiem tak ułożony, że w pierwszych czterech kolejkach Ekstraklasy wszystkie mecze zagrała na wyjazdach.

Trener zespołu Piotr Stokowiec mówił na czwartkowej konferencji prasowej, że mecz od strony sportowej nie jest traktowany jako szczególny bo każdy jest ważny, ale zdaje sobie sprawę, że zawodnikom na pewno będzie towarzyszyła presja gry na własnym stadionie.

"Mecz na pewno trochę inny, ale od strony sportowej za wiele nie będzie się różnił od tych, które już rozgrywaliśmy. Liczymy, że ten komplet publiczności weźmie udział w ciekawym spektaklu zakończonym naszym zwycięstwem" - dodał trener Jagiellonii.

Na pewno przeciwko Pogoni nie zagra kontuzjowany kapitan zespołu Rafał Grzyb. "To na pewno nie jest komfortowa sytuacja dla drużyny, ale nie dramatyzujemy. Są następni, nowe sytuacje rodzą nowych bohaterów" - dodał Stokowiec.

Szkoleniowiec powiedział, że do normalnych treningów wraca Gruzin Nika Dżałamidze. Według niego możliwe, że już we wrześniu pojawi się na boisku.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje