Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 7 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Panathinaikos Ateny chciał Konstantina Wasiljewa

To mógł być jeden z najciekawszych transferów w naszej lidze w letnim okienku. Pozyskaniem wyróżniającego się pomocnika Ekstraklasy Konstantina Wasiljewa zainteresowany był 20-krotny mistrz Grecji Panathinaikos Ateny.

Wasiljew trafił do Polski dzięki kontaktom i znajomością byłego wieloletniego sekretarza generalnego PZPN, a jeszcze w zeszłym roku dyrektora Piasta Zdzisława Kręciny. W zespole z Gliwic z miejsca stał się jednym z liderów zespołu. To w dużej mierze dzięki jego grze obecnemu liderowi Ekstraklasy udało się spokojnie utrzymać w gronie najlepszych. W 25 ligowych spotkaniach w barwach Piasta zdobył pięć bramek. Kilka z nich rzadkiej urody. 

Po zakończeniu sezonu wiadomo było, że w gliwickim klubie nie zostanie. Chętnych na jego zatrudnienie nie brakowało. Tym bardziej, że kończyła mu się umowa. Ostatecznie Wasiljew podpisał dwuletni kontrakt z Jagiellonią Białystok, w której, tak jak to było w poprzednim sezonie w Piaście, też należy do najlepszych . W tegorocznym sezonie zdobył już dla "Jagi" trzy gole, a na swoim koncie ma aż cztery asysty. Pod tym względem nie ma lepszego zawodnika w Ekstraklasie. 

Reklama

Okazuje się, że latem pozyskaniem wielokrotnego reprezentanta Estonii poważnie zainteresowany był Panathinaikos. Słynny klub z Aten szukał wzmocnień, żeby przełamać hegemonię lokalnego rywala Olympiakosu Pireus, który od czterech lat regularnie zdobywa mistrzostwo Grecji. Ostatecznie do finalizacji transferu nie doszło i 31-letni Wasiljew zamiast pod Akropol trafił na Podlasie. 

Michał Zichlarz


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje