Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Zając: W meczu z Podbeskidziem kluczowe przygotowanie fizyczne

- Najpierw przygotowanie fizyczne i cechy motoryczne, dopiero potem zdecydują elementy czysto piłkarskie - taki scenariusz meczu z Podbeskidziem przewiduje trener Jagiellonii Bogdan Zając. Piłkarze z Bielsko-Białej po wznowieniu rozgrywek nie przegrali żadnego meczu.

"Wiemy, jaką siłą dysponują rywale, z jak dużą energią i intensywnością grają. Bardzo dużo biegają, wykonują wiele sprintów. My musimy odpowiedzieć tym samym, żeby podjąć rywalizację" - mówił trener białostoczan na środowej konferencji prasowej przed wyjazdem Jagiellonii na ten mecz.

Choć oba zespoły walczą w tym sezonie o zupełnie inne cele, to piętnaste obecnie w tabeli Podbeskidzie lepiej zaczęło rozgrywki ekstraklasy po zimowej przerwie, niż - szósta obecnie - Jagiellonia. Gospodarze sobotniego spotkania zdobyli w trzech meczach 7 punktów, pokonali na własnym boisku m.in. Legię, z którą Jagiellonia zremisowała u siebie w minionej kolejce. Białostoczanie oprócz podziału punktów w tym meczu mają "wiosną" na koncie zwycięstwo z Lechią Gdańsk i porażkę z krakowską Wisłą.

Zając mówił na konferencji prasowej, że spodziewa się w Bielsko-Białej zupełnie innego meczu, niż z aktualnymi mistrzami Polski w Białymstoku. To Legia miała bowiem inicjatywę i atakowała, a białostoczanie bronili się, licząc na kontry.

"Wiemy, jaką siłą dysponują rywale, z jak dużą energią i intensywnością grają. Bardzo dużo biegają, wykonują dużo sprintów. Tym nadrabiają niekiedy braki piłkarskie, jak było w starciach z Legią i Cracovią. My musimy odpowiedzieć tym samym, żeby podjąć rywalizację. Potem elementy piłkarskie zadecydują o tym, kto tego dnia będzie górą" - powiedział szkoleniowiec, pytany o najbliższego przeciwnika.

Wśród atutów Podbeskidzia wymienił szybkość piłkarzy tego zespołu i świetne przygotowanie motoryczne. "Trzeba wiedzieć z kim się gra, na kogo się trafia, bo wiadomo, że przeciwnik potrafi wykorzystywać swoje atuty" - dodał.

Jesienią w Białymstoku mecz Jagiellonii z beniaminkiem zakończył się remisem 2-2, choć goście do przerwy wygrywali 2-0.

Pytany o sytuację zdrowotną w zespole, Bogdan Zając nie podał szczegółów. W niedzielę przeciwko Legii z powodu urazu nie zagrał kapitan białostoczan Taras Romanczuk, w trakcie spotkania kontuzji doznał litewski skrzydłowy Fedor Cernych, nie w pełni zdrowy był kolejny skrzydłowy Maciej Makuszewski.

Początek meczu Podbeskidzie - Jagiellonia w sobotę o godz. 17.30.

autor: Robert Fiłończuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje