Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2-1 w 36. kolejce PKO Ekstraklasy

W meczu 36. kolejki PKO Ekstraklasy Jagiellonia Białystok pokonała na własnym stadionie Śląsk 2-1. Dla wrocławian - którzy kończyli ten mecz w osłabieniu - oznacza to koniec marzeń o ligowym podium, a tym samym europejskich pucharach. To dwusetne zwycięstwo "Jagi" w Ekstraklasie.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław

Reklama

Zapis relacji na żywo z meczu Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław na urządzenia mobilne

Przed tym spotkaniem Śląsk wciąż miał matematyczne szanse na trzecie miejsce w tabeli. By je utrzymać, musiał pokonać ekipę Jagiellonii, a przy tym liczyć na porażkę Lecha. Oba te warunki nie zostały spełnione. Cieszyć może się za to "Jaga", która wciąż ma szansę na przegonienie Śląska, a tym samym zajęcie czwartego miejsca na koniec sezonu.

W wyjściowym składzie Jagiellonii na to spotkanie znalazło się miejsce dla debiutującego w PKO Ekstraklasie 16-letniego bramkarza Xaviera Dziekońskiego. Nastolatek, jak się zdaje, nie odczuwał żadnej presji, bo już w pierwszych minutach spotkania kapitalnie obronił mocny strzał Michała Chrapka, a następnie wyłuskał piłkę spod nóg Erika Exposita, który szczęśliwie minął trzech obrońców i wtargnął w pole karne.

Pewną interwencję zdołał zaliczyć także Matusz Putnocky, zatrzymujący strzał z dystansu Macieja Makuszewskiego. To jednak on, a nie jego młody rywal po drugiej stronie boiska skapitulował jako pierwszy.

W 12. minucie Jakub Łabojko nie był w stanie upilnować po rzucie rożnym Tarasa Romanczuka, który kładąc się na murawie oddał skuteczny strzał głową. Piłka odbiła się jeszcze od wewnętrznej części słupka, po czym wylądowała w siatce.

Śląsk zdołał wyrównać kilka minut przed przerwą, także po stałym fragmencie gry. Piłkę dograł z rzutu wolnego Dino Sztiglec, a Israel Puerto główkował w stronę bramki z ostrego kąta. Dziekoński zdołał tylko odbić futbolówkę kolanem, po czym dopadł do niej Mark Tamas i wpakował do bramki.

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Śląsk Wrocław | PKO Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje