Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

​Jagiellonia Białystok rozpoczyna przygotowania

Po bardzo krótkiej przerwie Jagiellonia Białystok już w środę rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu.

Powodem rozpoczęcia przygotowań już teraz jest gra Jagiellonii w eliminacjach Ligi Europejskiej - pierwszy mecz już 2 lipca. Rywala białostoczanie poznają po losowaniu na początku przyszłego tygodnia. Władze klubu nie ukrywają, iż zdecydowanie bardziej wolałyby przeciwnika z kraju niezbyt odległego, co zmniejszyłoby koszty wyjazdu i ułatwiło jego organizację. Byłoby też atrakcyjniejsze dla kibiców zainteresowanych wyjazdem.

Reklama

W pierwszych treningach nie weźmie udziału kilku piłkarzy powołanych do reprezentacji swoich krajów, m.in. Michał Pazdan, który od piątku zagrał dwa mecze i Patryk Tuszyński oraz reprezentant Łotwy Igors Tarasovs.

Wiadomo, że w nowym sezonie nie zagrają w Jagiellonii: bramkarz Jakub Słowik, który podpisał umowę z Pogonią Szczecin oraz napastnik Mateusz Piątkowski i gruziński obrońca Giorgi Popchadze, którym zakończyły się kontrakty. Nowej umowy nie ma też Łukasz Tymiński i też ostatecznie nie wiadomo, czy zostanie w klubie.

Prezes Jagiellonii Cezary Kulesza przyznaje, że nie wiadomo, jaka będzie sytuacja z reprezentantem Polski Michałem Pazdanem, którym interesują się kluby zagraniczne. I przypomina, że kiedy rok temu piłkarz przedłużał kontrakt zastrzegał, iż chciałby wyjechać, by na koniec kariery móc zarobić więcej, niż w Jagiellonii.

Co do transferów do klubu, to na razie Jagiellonia ma podpisaną umowę z Łukaszem Sekulskim, królem strzelców minionego sezonu II ligi.

Na giełdzie dziennikarskiej pojawia się wiele nazwisk piłkarzy, którymi miałaby interesować się Jagiellonia. - Jeśli nie mam podpisanej umowy, to trudno mi mówić, że ten czy inny zawodnik będzie grał w Jagiellonii - odpowiada prezes Kulesza.

Wiadomo, że na pierwszym treningu białostoczan ma pojawić się Piotr Grzelczak z Lechii Gdańsk, ale Kulesza zastrzega, że tu także nie ma podpisanej umowy.

W ubiegłym sezonie trener Michał Probierz odważnie wprowadzał do składu Jagiellonii młodych zawodników, a  niektórzy, czego przykładem jest choćby bramkarz Bartłomiej Drągowski, byli wręcz objawieniem ekstraklasy.

Prezes Kulesza dodał, że w klubie jest grupa utalentowanych piłkarzy, zwłaszcza z rocznika 1998, którzy już trenują z pierwszym zespołem. "Na pewno sztab szkoleniowy bacznie ich obserwuje i gdy nadarzy się okazja, będą próbowani" - dodał.

Pytany o szczegóły przygotowań do rozgrywek ekstraklasy zaznaczył, że wszystko będzie wiadomo po losowaniu par w eliminacjach LE. Jagiellonia ma bowiem za sobą doświadczenie z wyjazdem w 2011 roku do Kazachstanu, kiedy wylosowała w pierwszej rundzie eliminacji LE tamtejszy Irtysz Pawłodar. Podróż zajęła w sumie dwa dni, zespół nocował w Mińsku na Białorusi, skąd samolotem dotarł do Kazachstanu.

- Najważniejsze, jak to logistycznie będzie rozwiązane. Gdy będzie to daleki wyjazd, musimy wszystko tak pozałatwiać, by piłkarze jak najszybciej się przemieszczali. Rzecz normalna, że skutki tej dalekiej podróży gdzieś tam zostają u piłkarzy w nogach i to zmęczenie wychodzi na boisku - powiedział Kulesza.

Dodał przy tym, że przeciwnik np. z Litwy oznaczałby nie tylko o wiele łatwiejsze przygotowania logistyczne klubu, ale też wzbudziłby zainteresowanie wyjazdem ze strony większej grupy kibiców Jagiellonii.

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa | Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje