Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (61 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (56 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (52 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (42 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (42 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (42 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (41 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (40 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Rafał Grzyb: Była szansa walki o "czwórkę", walczymy o "ósemkę"

Walka o miejsce w górnej połowie tabeli jest planem Jagiellonii na końcówkę sezonu piłkarskiej ekstraklasy. Tymczasowy trener zespołu Rafał Grzyb ocenia, że zespół zaczął grać ciekawie, mecze są interesujące dla kibiców, choć nadal za dużo jest błędów w obronie.

Reklama

Białostoczanie zajmują obecnie jedenaste miejsce w tabeli, od najbliższego przeciwnika Warty Poznań, która jest ósma, dzielą ich trzy punkty.

Reklama

"To zespół bardzo dobrze zorganizowany, gdzie każdy z zawodników ma jasno określony cel i angażuje się w mecz w stu procentach" - mówił o beniaminku, z którym w niedzielę Jagiellonia zagra w Grodzisku Wielkopolskim.

Trener Grzyb przyznał, że jest w zespole żal i niezadowolenie, bo w dwóch ostatnich meczach (wyjazdowy z Wisłą Płock, u siebie ze Stalą Mielec) Jagiellonia w ostatnich akcjach straciła zwycięstwo i w sumie cztery punkty. W jego ocenie, dla bezstronnego kibica mecze z udziałem Jagiellonii są teraz atrakcyjne, bo sporo się w nich dzieje i pada dużo bramek. "Tak chcemy grać i taki kierunek obrać" - mówił w piątek na konferencji prasowej online.

"Wymagamy od siebie bardzo dużo, to nie było tak, że próbowaliśmy +przejść+ obok ostatnich spotkań. Uważamy wszyscy razem, że gra zespołu poszła do przodu, stwarzamy wiele sytuacji, a wszystko koncentruje się wokół wyniku - brakuje jednak zawsze tego ostatniego podania czy wykończenia sytuacji, czy - jak w meczu ze Śląskiem (przegrana Jagiellonii 0:1) - bramkarz przeciwnika bronił bardzo dobrze" - mówił trener.

Pytany o cel przed czterema ostatnimi meczami kończącego się sezonu, szkoleniowiec przyznał, że cztery punkty stracone w dwóch minionych kolejkach dałyby realną szansę utrzymania się w grupie drużyn walczących o "czwórkę". "Ta walka, nawet w przypadku +straconego+ sezonu byłaby ciekawa, bo czwarte miejsce było jeszcze w zasięgu ręki. Teraz naszym celem jest przede wszystkim pierwsza ósemka, będziemy robić wszystko, by spotkanie z Wartą wygrać" - mówił Grzyb.

Podkreślił, że sztab szkoleniowy wpływa na zawodników, by "walczyli do końca". Zwracał uwagę, że Jagiellonia grać będzie z drużynami, z którymi sąsiaduje w tabeli i każde zwycięstwo może dużo zmienić. Zaznaczył, że celem w ostatnich kolejkach jest też możliwość sprawdzenia niektórych piłkarzy pod kątem ich przydatności w przyszłym sezonie. "Chcemy to tak połączyć, żeby wilk był syty i owca cała" - dodał Rafał Grzyb.

Kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk również uważa, że gra wyglądała w ostatnich meczach dobrze, a na ocenie ważą bramki stracone w samych końcówkach. Pochodzący z Ukrainy defensywny pomocnik przyznał, że przy stratach bramek można też mieć zarzuty do gry jego formacji. "Musimy i w drugiej linii grać agresywniej, a nie zwalać wszystko na linię obrony" - mówił Romanczuk.

Początek meczu Warty z Jagiellonią w Grodzisku Wielkopolskim - w niedzielę o godz. 12.30.

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Rafał Grzyb | Warta Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje