Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (69 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (66 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (61 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (56 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (54 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (54 pkt.)
  • 7 .Cracovia (53 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (52 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Petew: nie lubię kalkulacji w stylu, co by było gdyby

Mimo porażki przed tygodniem z Lechią Gdańsk, na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Jagiellonia wciąż ma, choć niezbyt duże, szanse na miejsce w pierwszej czwórce. "Nie lubię kalkulacji w stylu co by było gdyby; musimy skupić się na niedzielnym meczu i zagrać o zwycięstwo" - podkreślił przed wyjazdem do Szczecina trener białostoczan Iwajło Petew.

"Szanujemy Pogoń i jej grę, ale naszym celem w Szczecinie jest zwycięstwo. Wiem, że łatwo nie będzie, ale zamierzamy walczyć do końca. Co okaże się na końcu, zależy od nas" - podkreślił bułgarski szkoleniowiec w wywiadzie przygotowanym przez biuro prasowe Jagiellonii.

Reklama

Po 33. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Jagiellonia jest w tabeli siódma i o dwa punkty wyprzedza swego niedzielnego rywala. Jednocześnie 5 punktów dzieli ją od czwartego miejsca, zajmowanego obecnie przez Śląsk Wrocław, które to miejsce może dać szansę gry w eliminacjach europejskich pucharów.

Iwajło Petew w swoich stylu podkreśla, że wszystko zależy od jego zawodników. "Najważniejsze jest nasze podejście. Ważne jest to, co prezentujemy podczas meczu. Nie mogę powiedzieć niczego innego. Musimy tam pojechać i zagrać dobrze" - powiedział Bułgar. W marcu w Szczecinie lepsza była Jagiellonia; było to jej pierwsze zwycięstwo pod wodzą Petewa.

W minioną niedzielę białostoczanie przegrali u siebie z Lechią Gdańsk 1-2, do przerwy prowadząc. Po meczu bułgarski szkoleniowiec podkreślić, że Jagiellonia przegrała to spotkanie w naiwny sposób; zwłaszcza pierwsza bramka, stracona tuż po przerwie, mocno obciąża blok defensywny.

Na spotkanie w Szczecinie do składu powinien wrócić podstawowy stoper Rumun Bogdan Tiru, który pauzował za nadmiar żółtych kartek. Do dyspozycji sztabu szkoleniowego będzie też młodzieżowiec Bartosz Bida, z identycznego powodu nieobecny w składzie na mecz z Lechią. Nie zagra m.in. kontuzjowany Maciej Makuszewski, który w marcowym meczu Jagiellonii z Pogonią zdobył bramkę.

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa | Iwajło Petew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje