Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Nie ruszył proces o podrabianie podpisów obecności na szkoleniach

Z powodu choroby sędziego nie ruszył we wtorek proces dotyczący szkoleń m.in. z zapobiegania korupcji w sporcie, przeprowadzonych dla potrzeb Jagiellonii Białystok. Prokuratura oskarżyła trzy osoby o podrobienie podpisów obecności na listach uczestników tych szkoleń. Kolejna próba rozpoczęcia procesu - w listopadzie.

Akt oskarżenia Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe trafił do sądu w grudniu 2019 roku, po trwającym dwa lata śledztwie. Jak informowali wtedy śledczy, przestępstwo miało polegać na podrabianiu w latach 2016 i 2017, przez ustalone w tym postępowaniu osoby, dokumentów - czyli list obecności (podpisów uczestników) na dwóch rodzajach szkoleń: "Zapobieganie korupcji w sporcie, problem uzależnienia od gier hazardowych" oraz "Polityka antydyskryminacyjna".

Reklama

Szkolenia zostały przeprowadzone dla potrzeb Jagiellonii Białystok; były wymagane do przeprowadzenia procesu licencyjnego, którego wymogi opisane są w podręczniku licencyjnym. Klub ubiegający się o licencję m.in. musi zorganizować dla określonej grupy osób stosowne szkolenia i przedstawić dokumentację, że te osoby wzięły w nich udział.

Oskarżeni to dwaj trenerzy grup młodzieżowych i młody piłkarz; jak podawała wcześniej prokuratura, w śledztwie przyznali się do zarzutów.

Proces miał ruszyć we wtorek przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Sprawa została jednak rano zdjęta z wokandy z powodu choroby sędziego; nowy termin to druga połowa listopada.

Kiedy pod koniec ub. roku w mediach pojawiła się informacja o postawionych w tej sprawie zarzutach, Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok wydała pisemne oświadczenie o tym, że miała wiedzę o tym postępowaniu prokuratorskim. "W jego trakcie wyjaśnienia składali pracownicy klubu i uczestnicy szkoleń, jednakże do dzisiaj żadnemu z naszych pracowników nie postawiono oficjalnych zarzutów o popełnienie czynów, o których jest mowa" - zaznaczono w oświadczeniu.

"Nie sposób nam komentować konsekwencji sprawy, której nie jesteśmy stroną. Jeżeli doszło do nieprawidłowości w trakcie wskazywanych czynności związanych z procesem licencyjnym, na pewno są to czyny karygodne, które nie powinny mieć miejsca" - napisała wtedy spółka.

Robert Fiłończuk

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje