Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1-1 w 7. kolejce Ekstraklasy

Pojedynek Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa zapowiadano jak hit 7. kolejki Ekstraklasy. Szlagier nie zawiódł oczekiwań. Kibice zobaczyli ciekawe spotkanie, które zakończyło się remisem 1-1. Bohaterem Legii został Duszan Kuciak, który kilka razy uratował swój zespół przed stratą gola.

Poprzednie spotkanie obu drużyn, w końcówce minionego sezonu, zakończyło się kontrowersyjnym rzutem karnym i w konsekwencji wygraną Legii w Warszawie. - Z pewnością jest to ważny mecz, ale nie można też przesadzać, aby nie zrobić z tego wielkiej wojny, bo potem może okazać się, że to wszystko się skończy niewypałem - powiedział trener "Jagi" Michał Probierz.

Legioniści mieli w "nogach" ciężki bój z Zorią Ługańsk w 4. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Gospodarze mogli zatem liczyć na zmęczenie rywali.

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie ostrożnie z respektem dla przeciwnika. W 10. minucie gospodarze ruszyli z kontrą, którą jednak zepsuł złym podaniem Piotr Grzelczak. Podopieczni Probierza rozpędzali się i ich akcje wyglądały coraz lepiej. W 21. minucie potężnie huknął z dystansu Konstantin Wassiljew. Piłka przeleciała jednak tuż nad poprzeczką. Chwilę później przed szansą stanął Grzelczak, ale jego "główka" okazała się niecelna.

Między 33. a 36. minutą Jagiellonia stworzyła dwie doskonałe okazje do zdobycia gola. Wassiljew świetnie zagrał z prawego skrzydła w pole karne. Przemysław Frankowski zamiast strzelać z pierwszej piłki, próbował przyjmować i źle się to dla niego skończyło, bo Duszan Kuciak zdążył z interwencją. Chwilę później Grzelczak otrzymał długie podanie. Minął wychodzącego z bramki Kuciaka, ale w ostatniej chwili jego strzał zablokował Jakub Rzeźniczak.

Zmarnowane sytuacje zemściły się w 39. minucie. Guilherme przebiegł z piłką pół boiska i precyzyjnie strzelił zza linii pola karnego. Futbolówka tuż przy słupku wpadła do bramki Jagiellonii.

Stracony gol wyraźnie podciął skrzydła gospodarzom, którzy do końca pierwszej części nie stworzyli zagrożenia pod bramką Legii.

Reklama

Po zmianie stron do ataku ruszyła "Jaga". W 51. minucie Wassiljew świetnie zagrał do pozostawionego bez opieki Grzelczaka. Napastnik gospodarzy miał przed sobą tylko Kuciaka, ale strzelił wprost w bramkarza Legii.

W 55. minucie szał radości zapanował na stadionie w Białymstoku. Rozgrywający doskonałe zawody Wassiljew znakomicie podał do Macieja Gajosa. Ten przyjął piłkę i strzelił celnie obok wybiegającego z bramki Kuciaka.

Kilkadziesiąt sekund później "Jaga" mogła wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Gajosa "szczupakiem" popisał się Alvarinho, ale minimalnie przestrzelił. W 60. minucie mocno z 25 metrów strzelił Wassiljew. Kuciak z najwyższym trudem odbił piłkę na rzut rożny. Golkiper Legii musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności także w 72. minucie, kiedy to z dystansu "wypalił" Rafał Grzyb.

W 77. minucie gorąco zrobiło się w polu karnym gospodarzy. W dogodnej sytuacji znalazł się Aleksandar Prijović, który chwilę wcześniej pojawił się na placu gry (zastąpił Nemanję Nikolicia). 25-letni strzelił z prawej strony pola karnego, ale trafił w Filipa Modelskiego. W odpowiedzi znów Grzyb próbował zaskoczyć Kuciaka i znów się nie udało.

Jedni i drudzy próbowali jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.

Mecz Jagiellonii z Legią zakończył 7. kolejkę Ekstraklasy. Teraz nastąpi przerwa w rozgrywkach na mecze reprezentacji.

Po meczu powiedzieli:

Henning Berg (trener Legii Warszawa): "Zagraliśmy piętnaście spotkań od połowy lipca i to oczywiście miało wpływ na naszą drużynę. Pierwsza połowa była dobra, w drugiej wyglądało to gorzej, nie graliśmy tak, jak potrafimy, a Jagiellonia stwarzała sobie wiele okazji bramkowych. Kwalifikacje do Ligi Europejskiej były dla nas bardzo ważne, zgubiliśmy trochę punktów w lidze, ale sezon dopiero się rozpoczął".

Michał Probierz (trener Jagiellonii Białystok): "Jak się z Legią nie wykorzystuje takich sytuacji, to trudno pokusić się o wygraną. Mieliśmy tych sytuacji bardzo dużo. Przed meczem mówiliśmy, że nie chcemy z tego zrobić żadnej wojny, tylko chcieliśmy grać dobrze w piłkę. Potwierdziliśmy, że gramy dobrze, graliśmy bardzo dobre spotkanie z zespołem, który jest w Europie, który jest bardzo silny, który się wzmacnia i kupuje zawodników, w tym jednego naszego kupił (Michała Pazdana - przyp. red). Zabrakło takiej konsekwencji, w szczególności po strzelonej bramce, żeby jeszcze "dobić" przeciwnika. Ale trzeba przyjąć ten punkt z pokorą i dalej pracować.

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Guilherme (39.), 1-1 Maciej Gajos (54.)

Żółta kartka: Legia - Ondrej Duda, Jakub Rzeźniczak.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz) Widzów: 22172.

Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Drągowski - Filip Modelski, Sebastian Madera, Igors Tarasovs, Piotr Tomasik - Jacek Góralski, Rafał Grzyb, Przemysław Frankowski (46. Alvarinho), Konstantin Wassiljew, Maciej Gajos - Piotr Grzelczak (65. Łukasz Sekulski).

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Tomasz Brzyski - Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman - Guilherme (90. Łukasz Broź), Ondrej Duda, Michał Kucharczyk - Nemanja Nikolić (75. Aleksandar Prijović).
Ekstraklasa - tabela, strzelcy, wyniki, terminarz


Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Legia Warszawa | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje