Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Kibic oskarżony po zdjęciu z Błaszczykowskim

Kibic Jagiellonii stanie przed sądem pod zarzutem wtargnięcia na murawę stadionu po meczu białostockich piłkarzy z Wisłą Kraków i naruszenia w ten sposób przepisów bezpieczeństwa imprez masowych. Mężczyzna zszedł z dziećmi na boisko z trybun, by zrobić sobie zdjęcie z Jakubem Błaszczykowskim.

Do incydentu doszło wieczorem 24 sierpnia, w czasie meczu pierwszej kolejki obecnego sezonu piłkarskiej ekstraklasy. Po jego zakończeniu na murawę miejskiego stadionu w Białymstoku dostał się przez jedną z furtek kibic z dziećmi, który bez problemu podszedł do Błaszczykowskiego, by zrobić sobie z nim zdjęcie. Według informacji medialnych, najpierw zrobił mu zdjęcie ze swoimi dziećmi, potem poprosił kapitana wiślaków o selfie.

Reklama

Gdy całą sytuację zauważyli przedstawiciele obu klubów, wyprosili kibica z miejsca, gdzie nie miał prawa się znaleźć. Ze względu na bezpieczeństwo pandemiczne zespołu reprezentant Polski został odseparowany od reszty drużyny, z Białegostoku do Krakowa wracał oddzielnie i trafił na profilaktyczną kwarantannę. Jego test na koronawirusa okazał się negatywny.

Jagiellonia wydała wtedy oświadczenie, w którym przeprosiła Wisłę Kraków. Komisja Ligi nałożyła jednak na białostocki klub karę finansową w wysokości 15 tys. zł za niewłaściwą organizację meczu; kara dotyczyła zarówno tego incydentu, jak i konieczności przerwania meczu po rzucaniu serpentyn przez kibiców.

41-letni białostoczanin, który wszedł na boisko po meczu, by zrobić zdjęcie z Błaszczykowskim stanie przed sądem za złamanie przepisów dotyczących bezpieczeństwa imprez masowych. Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe zarzuciła mu, że "działając publicznie, umyślnie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to lekceważący stosunek do porządku prawnego" wbrew przepisom ustawy wdarł się na teren, na którym były rozgrywane zawody sportowe.

Takie zachowanie penalizuje art. 60 ust. 1 tej ustawy; grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności lub nawet do 3 lat więzienia. Zachowanie zostało przez prokuraturę zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim. Przy zastosowanej kwalifikacji prawnej, jeśli sąd uzna oskarżonego za winnego, obligatoryjnie orzeka też zakaz stadionowy.

Jak poinformował w środę PAP szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe Wojciech Zalesko, oskarżony nie był wcześniej karany, prokuratura w śledztwie nie stosowała wobec niego żadnych środków zapobiegawczych. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Białymstoku.

Po incydencie Jagiellonia przeprowadziła weryfikację zabezpieczeń w poszczególnych strefach miejskiego stadionu w czasie meczów, by do podobnych zdarzeń w przyszłości nie doszło.

Robert Fiłończuk

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Jakub Błaszczykowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama