Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Iwajło Petew: Mecz z Lechem to ostatni moment na przełamanie

W ocenie trenera Jagiellonii Iwajło Petewa, mecz u siebie z Lechem Poznań to ostatni moment, by jego piłkarze przełamali niemoc i pokazali się z dobrej strony. "To idealny mecz na przełamanie" - dodał były piłkarz Lecha, obecnie jagiellończyk Maciej Makuszewski.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Jagiellonia Białystok - Lech Poznań!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Jagiellonia fatalnie zaczęła drugą część sezonu Ekstraklasy. Zdobyła w trzech meczach tylko punkt, nie strzeliła żadnej bramki tracąc siedem. Lech w tym czasie odniósł dwa zwycięstwa i jeden mecz przegrał; po 23 kolejkach jest piąty w tabeli. Białostoczanie otwierają grupę drużyn, które po rundzie zasadniczej będą walczyć o utrzymanie.

Bułgarski szkoleniowiec Jagiellonii ocenił na czwartkowej konferencji prasowej, że Lech jest jedną z lepszych drużyn w Ekstraklasie. "Wiem, że nie będzie łatwo ale myślę, że to ostatni moment by pokazać w grze więcej ducha, pewności czy dynamiki. Potrzebujemy też dobrej gry obronnej, bo tracimy bramki w sposób, który trudno wyjaśnić. W piątek nie może tak być" - mówił Petew.

Powtarzał, że zespół potrzebuje większej pewności i wiary w siebie.

O dużej mobilizacji piłkarzy zapewniał Maciej Makuszewski. 30-letni skrzydłowy trafił od Jagiellonii dwa tygodnie temu właśnie z Lecha. "Pewność siebie buduje wynik, gra (...). Ja mam dwieście spotkań w Ekstraklasie, ale też to przeżywam. Cały tydzień gadamy ze sobą w szatni, motywujemy się, a potem wychodzisz na mecz i boisko wszystko weryfikuje" - mówił były reprezentant Polski.

"Czy Lech jutro będzie słaby? Będzie bardzo silny, oni wysiądą z autokaru i będą naładowani. Ale to jest idealny mecz dla nas. Chciałbym, żeby jutro przyszło 20 tys. ludzi i żeby nikt nawet przez minutę nie dał nam szansy, byśmy w to zwątpili. Że nawet jak będziemy 0-1, 0-2 przegrywali, to na 3-2 mamy wynik wyciągnąć. Tak trzeba teraz myśleć" - mówił Makuszewski.

"Przyjdźcie na mecz i zobaczycie jak będzie grała Jagiellonia" - apelował do kibiców.

"Wszyscy mają w głowach wyniki w ostatnim czasie. U nas nie ma problemu w nogach, tylko w głowach, a głowa w piłce daje 60-70 procent. Wiemy, że tracimy dużo bramek, przegrywamy, nie mamy punktów - z tego ten brak pewności wynika. Jesteśmy doświadczeni i wiem, że czasami taki okres przychodzi. Potrzebujemy zwycięstwa i myślę, że później już będzie lepiej" - dodał czeski pomocnik Martin Pospisil.

Z powodu kontuzji przeciwko poznaniakom nie zagra na pewno macedoński bramkarz Dejan Iliev, który do tej pory bronił we wszystkich trzech meczach Jagiellonii po zimowej przerwie; jego absencja potrwa 3-4 tygodnie. Zastąpi go Damian Węglarz. O innych, ewentualnych zmianach kadrowych Petew nie chciał mówić.

Początek meczu Jagiellonia - Lech, w piątek o godz. 20.30 na stadionie miejskim w Białymstoku.

Autor: Robert Fiłończuk

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Iwajło Petew | Jagiellonia Białystok | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje