Reklama

Reklama

Tabela gr. E "Polskiej" :
  • 1. Słowacja (3 pkt.)
  • 2. Hiszpania (1 pkt.)
  • 3. Szwecja (1 pkt.)
  • 4. Polska (0 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Firma doradcza pomaga w wyborze trenera

​Wynajęta firma doradcza pomaga w wyborze nowego szkoleniowca grającej w piłkarskiej ekstraklasie Jagiellonii Białystok. Na podstawie takiego opracowania rada nadzorcza sportowej spółki akcyjnej chce wybrać trenera, który pracowały w klubie co najmniej kilka lat.

Poinformował o tym w środę przewodniczący Rady Nadzorczej SSA Jagiellonia Białystok Wojciech Strzałkowski. "Wszyscy ponoszą odpowiedzialność - trenerzy, zarząd, rada nadzorcza, akcjonariusze, zawodnicy. Najmniej kibice" - mówił na antenie publicznego Radia Białystok, pytany o grę zespołu i jego pozycję w rozgrywkach.

Jagiellonia w tym sezonie zajmie miejsce w dolnej części tabeli ekstraklasy; przed ostatnią kolejką jest to miejsce jedenaste, bez szans na awans do "ósemki". W poprawie gry nie pomogły zmiany szkoleniowców; zespół kończy sezon pod wodzą trenera tymczasowego Rafała Grzyba, wcześniej oczekiwań władz klubu nie spełnili ani Bułgar Iwajło Petew, ani Bogdan Zając.

Reklama

"Wybór dwóch ostatnich trenerów nie był może najtrafniejszy. Zarówno Petewa, który ogólnie jest dobrym trenerem, ale jakoś nie udało mu się pobudzić naszej drużyny do uskrzydlenia, do takiej gry, ażeby spełnić oczekiwania kibiców, oczekiwania akcjonariuszy i zarządu. Jak i trenera Zająca, którego bardzo pozytywnie oceniliśmy na początku, ponieważ ma dużą wiedzę teoretyczną, duży nacisk kładł na strategię. Natomiast również czegoś zabrakło. Moim zdaniem zabrakło w tej części wysokiej motywacji drużyny i - niestety - skończyło się, jak się skończyło" - analizował Strzałkowski.

Jagiellonia Białystok działa nietypowo

Ocenił, że personalnie zespół stać na lokatę dużo wyższą i walkę co najmniej o europejskie puchary, co miało miejsce w niedalekiej przeszłości. "Moim zdaniem mamy personalny skład na takie wyniki. Moim zdaniem zabrakło motywacji. Ta drużyna to są naprawdę dobrzy zawodnicy. Zabrakło gry zespołowej, współpracy i motywacji" - powtórzył.

Dodał, że Jagiellonia postanowiła nie spieszyć się z wyborem nowego szkoleniowca i skorzystała z usług profesjonalnej firmy doradczej. Zlecenie jest wciąż w realizacji, żadne nazwiska z jego ust nie padły.

"Nie chcę powiedzieć o trenerze Petewie i Zającu źle, że to były totalne pomyłki. Nie wracajmy do tego. Nie chcemy popełniać takich pomyłek, ażeby zatrudniać trenera na pół roku. Chciałbym, żeby trener, który zostanie wybrany, pracował u nas, dwa, trzy, cztery, a najlepiej 10 lat i osiągał sukcesy. Ale jeśli sukcesów nie ma, to niestety zmienia się albo zawodnika, albo trenera" - zaznaczył Strzałkowski.

Autor: Robert Fiłończuk

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL