Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (12 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)

Jagiellonia Białystok. Bodvarsson: To moja wina

Piłkarze z Białegostoku przyjechali do Gliwic z nadzieją zdobycia punktów i doskoczenia w ligowej tabeli do mistrza Polski. Nic z tego nie wyszło, bo Piast wybił z głowy jedenastce z Podlasia nadzieję na dobry wynik, prowadząc już po 25 minutach dwiema bramkami. Ostatecznie skończyło się na wygranej gliwiczan 3-1.

Duży wpływ na losy spotkania w Gliwicach miała sytuacja z siódmej minuty. Piłka trafiła pod nogi Jorge Felixa, który uderzył celnie z kilkunastu metrów i Damian Węglarz musiał wyciągać piłkę z siatki. Wszystkim, także samemu strzelcowi, wydawało się, że gol nie zostanie uznany, bo Hiszpan był na spalonym. Od czego jednak VAR. siedzący za monitorem Szymon Marciniak dał znać Tomaszowi Musiałowi, że bramka Hiszpana była prawidłowa.

Reklama

- Wszyscy myśleli, że jest spalony, ja też. Oglądałem jednak całą sytuację na wideo i było widać wyciągniętą moją prawą stopę. To była moja wina - przyznaje Bodvar Bodvarsson, lewy obrońca "Jagi".

Islandzki piłkarz, jak jego koledzy, nie miał wesołej miny po porażce przy Okrzei. -  Rywal praktycznie od początku kontrolował to, co działo się na murawie. W pierwszej połowie robili, co chcieli. Zagrali naprawdę dobre spotkanie. Od początku przeważali i kontrolowali to, co działo się na murawie. Do tego byli szybcy w kontratakach i dobrzy w bezpośrednich pojedynkach. Sprawili nam wiele kłopotów - komentuje Bodvarsson.

Białostocczanie zaczynają tracić dystans w ligowej tabeli na rzecz prowadzącej dwójki Legii i Piasta. Rozpędzona w ostatnim czasie drużyna z Warszawy ma na swoim koncie 29 punktów. Mistrz Polski o "oczko" mniej, a na koncie Jagiellonii "ledwie" 23 pkt.

- Tych ostatnich osiem meczów, to na pewno nie są wyniki, które by nas wszystkich satysfakcjonowały. Chcemy być wyżej w tabeli i gdybyśmy wygrali w Gliwicach, to tak by było. Niestety, nie wyszło to tak, jak sobie planowaliśmy. Teraz jest przerwa na mecze reprezentacji i czas na dojście do siebie i przeanalizowanie wszystkiego. Wrócimy po tej przerwie mocniejsi. Jestem tego pewien, bo wierzę w tą drużynę, trenerów. Stać nas na znacznie lepsze wyniki - podkreśla Bodvarsson.

Po reprezentacyjnej przerwie rywalem jedenastki z Białegostoku będzie Arka Gdynia. To spotkanie zaplanowane jest na 24 listopada.

Michał Zichlarz, Gliwice

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Bodvar Bodvarsson | Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama