Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Frankowski przedłużył umowę z Jagiellonią

36-letni kapitan Jagiellonii Białystok, były reprezentant kraju Tomasz Frankowski przedłużył w czwartek o półtora roku umowę z klubem. Choć piłkarz mówi, że to jego ostatni kontrakt, władze Jagiellonii nie wykluczają jednak kolejnego.

Jak powiedział na konferencji prasowej prezes Sportowej Spółki Akcyjnej Cezary Kulesza, umowa ma obowiązywać do czerwca 2012 roku. Życzył popularnemu "Frankowi" kolejnych kontraktów z Jagiellonią i strzelenia jak największej liczby bramek.

Reklama

Sam kapitan lidera Ekstraklasy przyznał, że gdy dwa lata temu, po powrocie z zagranicy wracał do swego rodzinnego miasta i Jagiellonii myślał, iż będzie to jego ostatni kontrakt. - Oczywiście pamiętamy sytuację sprzed dwóch lat, gdy drużyna walczyła o utrzymanie. Dzisiaj zespół jest w zupełnie innym miejscu i mamy kolejny problem: nie jak utrzymać się, ale jak utrzymać liderowanie - mówił Frankowski.

- Szkoda by to było przerywać, więc kontynuacja pracy była jak najbardziej na miejscu - dodał. Dobrze wyrażał się o pracy trenera Michała Probierza i działaczach, którzy "nie śpią w okresach transferowych". Pytany przez dziennikarzy, czy to rzeczywiście ostatni kontrakt powiedział, że "wydaje się, że tak".

Zastrzegł jednak, że duże znaczenie będzie miało jego zdrowie ale i wizja klubu. Jego zdaniem, Jagiellonia jest skazana na poszukiwanie młodych graczy, którzy być może w przyszłości zagrają w reprezentacji.

- Nie będzie sensu blokować miejsca. Tyle, że obecnie jest owocna współpraca a tabela strzelców pokazuje, że jestem skuteczny - dodał Frankowski, który w tym sezonie strzelił już sześć goli, a w tabeli strzelców wszech czasów ma 139 bramek i dziewiąte miejsce.

- Poza tym, że ludzie przypominają mi mój wiek, jakoś sobie nie zdaję z tego sprawy - mówił Frankowski. Pytany o ważną rolę, jaką w polskich klubach odgrywają doświadczeni piłkarze, którzy wrócili z zagranicy (on, Andrzej Niedzielan czy Marcin Żewłakow) zaznaczył, że nie do końca tak jest, czego przykładem - według niego - jest rola w swoich klubach Macieja Żurawskiego czy Artura Wichniarka.

Prezes Cezary Kulesza powiedział, że piłkarz ma ustną zgodę na ewentualną współpracę w sztabie selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudy. Sam Frankowski zaznaczył, że nie ma w tej sprawie żadnego stanowiska PZPN. - Więc nie ma co się na ten moment za bardzo rozwodzić nad tym - dodał.

Probierz powiedział, że istotne jest dla niego, by od Frankowskiego jak najwięcej uczyli się młodzi gracze, którzy w przyszłości będą mogli go zastąpić. - Mam dwóch takich swoich osobistych kandydatów. Wierzę w to, że zastąpią Tomka i będą szli jego drogą - dodał trener.

Dowiedz się więcej na temat: kapitan | frankowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje