Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Ekstraklasa: Jagiellonia - Podbeskidzie 2-2

Jagiellonia Białystok zremisowała na własnym stadionie z Podbeskidziem 2-2 w 23. kolejce Ekstraklasy. Goście z Bielska-Białej wywalczyli punkt w ostatniej akcji meczu.

Jagiellonia zaatakowała pierwsza. Już w trzeciej minucie po dośrodkowaniu Daniego Quintany szansę miał Michał Pazdan, ale jego strzał głową minął bramkę strzeżoną przez Richarda Zajaca.

Pierwszy gol padł jednak dla gości. W 6. minucie zamieszanie w polu karne wykorzystał Piotr Malinowski. Nim padła bramka ucierpiał bramkarz "Jagi" Jakub Słowik, ale sędzia nie odgwizdał przewinienia.

W 24. minucie gospodarze wyrównali. Nikołoz Dżałamidze wypatrzył dobrze ustawionego Bekima Balaja, a dwukrotny reprezentant Albanii przelobował wychodzącego z bramki Zajaca.

Reklama

Trzy minuty później drugiego gola w meczu mógł strzelić Malinowski, gdy doszło do nieporozumienia między Ugochukwu Ukahem, a Słowikiem, jednak bramkarz Jagiellonii w porę naprawił błąd.

W 33. minucie Adam Dźwigała huknął zza pola karnego, ale minimalnie spudłował. 

W pierwszej połowie zdecydowanie częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze: 68-32 procent na korzyść "Jagi". Podopieczni Piotra Stokowca oddali osiem strzałów (z czego dwa celne), Podbeskidzie poza strzałem w szóstej minucie zakończonym bramką, ani razu nie uderzało w pierwszej odsłonie gry na bramkę Słowika.

Pierwsze dziesięć minut drugiej połowy nie obfitowało w sytuacje podbramkowe. Dopiero w 56. minucie Quintana znalazł się przed Zajacem. Lekko kopnął piłkę, która odbiła się od słupka i wpadła do bramki. 

Pięć minut później pięknym strzałem popisał się Dżałamidze, ale bramkarz gości był na posterunku. Chwilę później strzelał bardzo aktywny w tym meczu Quintana, Zajac odbił piłkę do której znów dopadł Hiszpan, jednak jego dobitka była niecelna. 

Dwie minuty później brutalnego faulu dopuścił się Giorgi Popchadze i sędzia odesłał Gruzina do szatni, pokazując mu czerwoną kartkę. 

W 77. minucie Adam Dźwigała wdarł się w pole karne "Górali" i mocno uderzył lewą nogą, ale nie trafił w bramkę.

Pod koniec meczu świetną okazję do podwyższenia rezultatu miał Quintana, jednak niepotrzebnie próbował mijać Zajaca zamiast strzelać. 

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem Jagiellonii, piłkę uderzył Dariusz Kołodziej, po drodze futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z rywali i wpadła do bramki obok zaskoczonego Słowika.

Jagiellonia - Podbeskidzie 2-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Piotr Malinowski (6), 1-1 Bekim Balaj (24), 2-1 Dani Quintana (55), 2-2 Dariusz Kołodziej (90+3).

Żółte kartki: Podbeskidzie - Adam Deja, Damian Chmiel, Dariusz Łatka, Mateusz Stąporski.

Czerwona kartka: Jagiellonia - Giorgi Popchadze (67-za faul).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 3976.

Sprawdź terminarz, tabelę, drużyny i strzelców Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje