Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

​Wisła przerwała złą passę! Zdecydował gol Frydrycha

Po trzech porażkach z rządu tym razem Wisła Kraków zanotowała wygraną. "Biała Gwiazda" ograła Górnika na jego stadionie 1-0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył na początku drugiej połowy Michal Frydrych, który na swoim koncie w bieżących rozgrywkach ma już trzy trafienia.

 

Zobacz zapis relacji live z meczu Górnik Zabrze - Wisła Kraków

Zaczęło się spokojnie z jednej i z drugiej strony. Widać było, że oba zespoły darzą się respektem. Pierwszą godną odnotowania sytuacją była dobra bramkowa pozycja w 6. minucie Piotra Starzyńskiego, ale Grzegorz Sandomierski zachował czujność w bramce Górnika. Potem Sandomierski dobrze interweniował przy dośrodkowaniu Michala Szkwarki.

Gospodarze odpowiedzieli dobrym podaniem Erika Janży do Rafała Janickiego w 10. minucie. Środkowy obrońca Górnika, który zapuścił się mocno do przodu, z kilkunastu metrów chybił jednak, posyłając piłkę nad poprzeczką. W pierwszych minutach to goście mieli więcej z gry. W 16. minucie za głowę złapał się Alan Uryga, który po kontuzji w końcu pokazał się w barwach Wisły. W swoim stylu wyskoczył do górnej piłki bitej z rzutu rożnego, ale minimalnie chybił. Piłka przeszła tuż obok słupka. W górniczym zespole mocno starał się z kolei na lewej stronie Janża i to z niej gościom groziło największe niebezpieczeństwo. W 22. minucie z dystansu uderzał Piotr Krawczyk, ale niecelnie.

Reklama

Kilka minut później napastnik Górnika miał kolejną świetną okazję. Tym razem uderzył celnie, ale dobrze interweniował Mikołaj Biegański, który między słupkami zastąpił doświadczonego Pawła Kieszka. Zaraz potem celnie dobijał Jesus Jimenez, ale Serafin Szota wybił piłkę sprzed linii bramkowej. To był dobry okres gry miejscowych.

Na boisku zaczęło się też robić trochę nerwowo, po kolejnych ostrych starciach. Zaiskrzyło choćby po starciu Lukasa Podolskiego z Alanem Urygą. Goście mieli zresztą pretensje do byłego reprezentanta Niemiec o zdecydowane wejścia. Dobrze prowadzący mecz Bartosz Frankowski panował jednak nad tym, co działo się na murawie. W końcówce I połowy mocno w starciu z Adrianem Gryszkiewiczem ucierpiał widoczny Mateusz Młyński i na drugą część już nie wyszedł.

Górnik - Wisła Kraków. Pierwsza połowa dla gospodarzy

W 43. minucie celnie zza pola karnego przymierzył młodzieżowiec "Górników" Krzysztof Kubica, którego trzy wcześniejsze uderzenia na bramkę rywala w poprzednich meczach dały zabrzanom trzy gole. Po raz kolejny dobrze interweniował jednak Biegański. Zaraz potem w doskonałej sytuacji z kilku metrów przestrzelił najskuteczniejszy zawodnik 14-krotnego mistrza Polski Jimenez. Końcówka tej części to przewaga miejscowych.

Zaraz po wznowieniu, po kolejnej dobrej wrzutce z rożnego Szkvarki, szanse miał Michal Frydrych, ale piłkę po jego uderzeniu zablokował Robert Dadok. W 50. minucie czeski zawodnik już się nie pomylił. Wcześniej błąd popełnił Przemysław Wiśniewski, który nie przejął piłki na prawej stronie. W końcu trafiła ona do Czecha, który przymierzył z 20 metrów. Piłka odbiła się jeszcze od Adriana Gryszkiewicza, zmieniła kierunek i wpadła do siatki, Sandomierski nie miał szans na skuteczną interwencję.

Wisła poszła za ciosem i dalej grała swoje, atakując. To jednak gospodarze powinni byli wyrównać. Dadok dobrze z prawej strony zagrał do Podolskiego, ale ten z kilku metrów chybił. Z drugiej strony fatalnie przestrzelił Matej Hanouszek. Gospodarze nie bardzo po stracie gola potrafili się otrząsnąć. Z wyjątkiem okazji dla "Poldiego" nie potrafili nic wykreować. Mało widoczny z przodu był Jimenez.

Górnik - Wisła Kraków. Nie został pobity rekord frekwencji

Widząc że drużynie nie idzie, trener Jan Urban posłał w końcówce na boisko Bartosza Nowaka, który odwrócił losy meczu z Wisłą Płock, zdobywając ważną bramkę. Wisła z Krakowa nie oddawała jednak pola, starając się grać swoje. W końcówce Biegański ratował się dalekim wybiegnięciem poza swoje pole karne, wybijając piłkę sprzed nóg Jimeneza.     

Górnik ostatecznie przegrał, a przy tym nie został też pobity rekord frekwencji z tego sezonu. Jeśliby tak się stało, piłkarze obiecali zorganizować swoim fanom... grilla. Nie ma jednak ani punktów, ani grilla.  

Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0-1 (0-0)

Bramka - 0-1 Michal Frydrych (50.).

Górnik: Grzegorz Sandomierski - Przemysław Wiśniewski, Rafał Janicki, Adrian Gryszkiewicz - Robert Dadok, Krzysztof Kubica (80. Norbert Wojtuszek), Alasana Manneh, Lukas Podolski, Erik Janża - Piotr Krawczyk (72. Bartosz Nowak), Jesus Jimenez.

Wisła: Mikołaju Biegański - Serafin Szota, Alan Uryga, Maciej Sadlok, Matej Hanouszek - Mateusz Młyński (46. Dawid Szot), Michal Frydrych, Georgij Żukow, Michal Szkvarka (90.+2 Nikola Kuveljić), Piotr Starzyński (88. Yaw Yeboah) - Felicio Brown Forbes (69. Jan Kliment).  

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Adrian Gryszkiewicz - Górnik. Widzów: 15 079.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje