Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Tłumy na pogrzebie dyrektora Górnika Zabrze Krzysztofa Maja

Dziś w Zabrzu odbył się pogrzeb zmarłego w ostatnią niedzielę dyrektora klubu z Zabrza Krzysztofa Maja. W ostatniej drodze działaczowi Górnika towarzyszyły tłumy. Byli kibice, piłkarze, trenerzy, oficjele z wielu klubów z całej Polski, a także władze Ekstraklasy SA.

Krzysztof Maj związany był z Górnikiem od 9 lat. W ostatnim czasie był wiceprezesem klubu, ale kilkanaście dni temu został przeniesiony na stanowisko dyrektora wykonawczego. W jego pracy i tak niewiele to zmieniło. W klubie 14-krotnego mistrza Polski był bowiem przysłowiowym człowiekiem orkiestrą. Odpowiadał za politykę transferową, za przygotowanie obozów. Pracy miał w nadmiarze. Zmarł nagle w niedzielę, kiedy akurat z trenerem Janem Żurkiem jechał na Słowację oglądać w akcji zawodników, którzy zimą mogliby wzmocnić jedenastkę z Zabrza. Miał 39 lat... 

Reklama

Dziś w Zabrzu odbył się pogrzeb pracowitego i lubianego przez wielu działacza, który cały sercem oddany był Górnikowi. Na pogrzeby przyszły tłumy. Byli piłkarze Górnika z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim. Byli przedstawiciele Ekstraklasy SA z jednym z jej szefów Maciejem Wandzelem na czele. Byli prezesi wszystkich czołowych śląskich klubów, a także byli zawodnicy, jak choćby były obrońca Legii Marek Jóźwiak. Nie zabrakło też oczywiście kibica numer 1 Górnika Stanisława Sętkowskiego. 

Wiele osób przyszło na pogrzeb z białymi różami. Prosiła o to rodzina. "Mając na uwadze, że Krzysztof był osobą niezwykle skromną, a przy tym czułą na krzywdę drugiego człowieka, zwracamy się z sugestią, by nie przynosić na uroczystości pogrzebowe dużych wiązanek kwiatów, a jedynie wziąć ze sobą jedną białą różę" - apelowali najbliżsi.  

Pogrzeb odbył się w kościele Św. Józefa, który sąsiaduje z nowo budowanym stadionem Górnika. Potem kondukt przeniósł się na cmentarz w Zabrzu-Kończycach, gdzie zmarły spoczął.  Wczoraj uczczono pamięć Krzysztofa Maja podczas meczu Górnika z Wisłą, który zakończył się remisem 1-1. Piłkarze z Zabrza zagrali z czarnymi opaskami na rękawach, a spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje