Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Robert Warzycha przed meczem Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok

Górnik Zabrze ciągle szuka napastnika. - Przydałaby się nam "armata" do strzelania bramek. Nie stać nas na Messiego, ani innego napastnika z najwyższej półki - powiedział trener Robert Warzycha na konferencji przed meczem z Jagiellonią Białystok.

Po trzech kolejkach Górnik ma zero punktów. Zremisował pierwszy mecz sezonu z Wisłą Kraków, ale miał odjęty punkt za zaległości finansowe. Potem zabrzanie przegrali z Górnikiem Łęczna i Piastem Gliwice.

- Gra jest lepsza niż wynik. Przed sezonem wydawało się, że mecz z Wisłą będzie najtrudniejszy, a w kolejnych sobie poradzimy. Tymczasem, stało się inaczej. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy jednak mieć więcej punktów. Musimy zdecydowanie poprawić grę w obronie, w której doszło do największej ilości zmian personalnych - powiedział Warzycha.

W najbliższej kolejce piłkarze Górnika zmierzą się z Jagiellonią Białystok.

Reklama

- Biorąc pod uwagę nasze wcześniejsze mecze z Jagiellonią, a także ich spotkania w Lidze Europejskiej i w Ekstraklasie w tym sezonie spodziewamy się, że nastawi się na niski pressing i grę z kontry. Jagiellonia straciła trzech kluczowych zawodników, ale ma młody i solidny zespół. Jeśli chcemy myśleć o wygranej, musimy jako pierwsi zdobyć bramkę. Zdajemy sobie sprawę, że na sobotę zapowiadane są tropikalne upały, ale warunki będą takie same dla obu zespołów. Mecz nie będzie się toczył więc w jakimś zabójczym tempie - stwierdził Warzycha.

Górnik ciągle poszukuje napastnika.

- To fakt, przydałaby nam się "armata" do strzelania bramek. Staramy się wypełnić lukę po Mateuszu Zacharze. Staramy się pozyskać napastnika i mam nadzieję, że do końca okienka transferowego ktoś jeszcze się pojawi. Sytuacja klubu jest taka, że nie stać nas na Messiego, ani innego napastnika z najwyższej półki. Zgłaszają się do nas zawodnicy, którzy nie grali, którzy chcieliby się odbudować. Tymczasem, my potrzebujemy napastnika gotowego do gry od zaraz w odpowiedniej cenie. W dotychczasowych meczach rolę napastnika pełnił Roman Gergel i strzelił dwie bramki - mówi Warzycha.

W pierwszym spotkaniu błąd popełnił nowy bramkarz Górnika Sebastian Przyrowski.

- Sebastian wygrał rywalizacją na obozie i poza wpadką w meczu z Wisłą gra całkiem poprawnie. Zdaję sobie sprawę, że statystyki mówią jednak coś innego. Bramkarz Piasta wybronił dwie, trzy sytuacje bramkowego i jego zespół wygrał mecz. Sebastian nie miał jeszcze takich interwencji na wagę punktów, ale czekamy na nie. Inna sprawa, że liczymy, że w ogóle nie będzie do nich dochodzić. Podsumowując, jego pozycja w bramce jest solidna - komentuje Warzycha.

Początek spotkania Górnik - Jagiellonia w niedzielę o godzinie 15:30.

Ekstraklasa - tabela, wyniki, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: robert warzycha | Górnik Zabrze | Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama