Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 4 .Radomiak (4 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (3 pkt.)

Podbeskidzie - Górnik. Kasprzik znowu między słupkami

Dziwnie toczy się kariera Grzegorza Kasprzika. Raz jest na wozie, a raz pod nim. Teraz znowu wskoczył do składu i zdaje się, że po bardzo dobrym meczu przeciwko Lechii w poprzedniej kolejce, na dłużej zadomowi się w wyjściowym składzie jedenastki z Zabrza. Dziś razem z Górnikiem zagra w bardzo ważnym meczu na wyjeździe z Podbeskidziem.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

32-letni Kasprzik jest wychowankiem Górnika. Z zabrzańskim klubem związany jest na dobre i złe. Blisko związany z Torcidą, a więc z tą najbardziej zagorzałą części zabrzańskich kibiców, jest też członkiem stowarzyszenia Socios Górnika. 

W Ekstraklasie zadebiutował jednak w sąsiednim Piaście, kiedy gliwiczanie po raz pierwszy awansowali do grona najlepszych. To też był jego najlepszy okres w karierze. W sezonie 2008/09 rozegrał 30 meczów w jedenastce z Gliwic, nie opuszczając ani minuty. Był jednym z liderów zespołu, który mimo swoich problemów, zdołał się utrzymać w Ekstraklasie. Jak na ironię z ligi, po raz drugi w swojej historii, spadł wtedy Górnik. 

Reklama

Po dobrej grze w Piaście przeszedł do Lecha. Tam nie szło mu już jednak tak dobrze. Na początku był numerem 1., ale potem przegrał rywalizację o miejsce w składzie z młodym wtedy Jasminem Buriciem. W mistrzowskim dla "Kolejorza" sezonie 2009/10 rozegrał w lidze 8 meczów. Potem grał I lidze we Flocie czy Termalice, żeby ponownie trafić do swojego Zabrza. 

W ostatnich kilku latach liczba jego gier w Ekstraklasie nie przekraczała dziesięciu. Tegoroczny sezon też rozpoczął na ławce. Początkowo bronił sprowadzony Sebastian Przyrowski. Kiedy sobie nie radził, to do bramki wskoczył Kasprzik, żeby później zostać zastąpionym przez innego sprowadzonego latem bramkarza Radosława Janukiewicza. 

Niedzielny występ z Lechią Gdańsk (1-1) był 10 w tym sezonie dla Kasprzika. Gdyby nie jego interwencje, to pogrążeni w kryzysie zabrzanie nie wywalczyli by nawet punktu. Doświadczony bramkarz bronił z wyczuciem, odwagą, a miał też szczęście. W kilku sytuacjach napsuł sporo krwi Grzegorzowi Kuświkowi czy Flavio Paixao. 

- Ten punkt za wiele nam nie daje, ale jest ważny w aspekcie psychologicznym. Podnieśliśmy się w trudnej sytuacji i teraz z optymizmem możemy przystępować do kolejnego ligowego meczu z Podbeskidziem. Ja po to jestem w bramce, żeby pomagać kolegom - mówi skromnie Kasprzik. 

Świetnym występem przeciwko ekipie z Pomorza z pewnością pomógł sobie w tym, żeby na dłużej zakotwiczyć w bramce i pomóc w walce o utrzymanie. Dziś zagra w spotkaniu z "Góralami". Początek meczu w Bielsku-Białej o godzinie 15.30.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Michał Zichlarz 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje