Reklama

Reklama

Niemcy w Górniku Zabrze. Pomagali ratować klub

Dzisiaj w Zabrzu prezentacja nowego trenera Bartoscha Gaula. Stanie się to na konferencji prasowej w siedzibie klubu przed południem. Przy okazji warto wspomnieć innych Niemców, którzy swego czasu byli przy Roosevelta.

Górnik ostatecznie wczoraj wieczorem na swojej stronie internetowej potwierdził to, że nowym szkoleniowcem będzie Bartosch Gaul.

Młody, zdolny z Niemiec

"Bartosch Gaul jest uznawany za jednego z najzdolniejszych szkoleniowców młodego pokolenia niemieckiej szkoły trenerskiej. Oprócz warsztatu niewątpliwym atutem nowego trenera jest znajomość języków obcych. Porozumiewa się on w języku polskim i niemieckim, ale również po angielsku i francusku" - czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Młody, bo zaledwie 34-letni trener urodził się w Bytowie. Jako dziecko, jak Lukas Podolski, z rodzicami wyemigrował do Niemiec i tam przeszedł całą edukację, także tą piłkarską. Ostatnio z powodzeniem prowadził rezerwy 1.FSV Mainz.05 na czwartym poziomie rozgrywkowym. Wiosną był w gronie kilku kandydatów do objęcia funkcji trenera Schalke 04 Gelsenkirchen, gdzie wcześniej przez kilka lat z powodzeniem prowadził młodzież, ostatecznie postawiono tam na Franka Kramera.

Reklama

Niemiecki desant

Choć Gaul wychował się w Polsce, a w naszym języku mówi bez niemieckich naleciałości, to jest czy będzie postrzegany jako Niemiec. Przy okazji zatrudnienia w górniczym klubie tego szkoleniowca, który dzisiaj przed południem pojawi się na konferencji prasowej, a po południu poprowadzi zespół w meczu sparingowym z pierwszoligową Puszczą Niepołomice, warto przypomnieć historię z wiosny 2006 roku, kiedy w Górniku wylądowała dwójka Niemców, bramkarz Carsten Nulle i pracujący w roli menedżera i dyrektora Axel Thoma. Zabrzanie wtedy dołowali, po okresie rządów Marka Koźmińskiego nie bardzo było wiadomo, w którą stronę wszystko pójdzie. Zanim pojawił się nowy właściciel Allianz, a potem kiedy wszystko ratowało miasto z prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik na czele, to w klubie było ciężko. Zimą 2006 roku zespół przejął były świetny zawodnik Górnika z lat 80. Ryszard Komornicki. Razem z nim pojawili się w górniczym klubie ludzie z niemieckiej piłki, bramkarz Carsten Nulle oraz menedżer Axel Thoma. Ten pierwszy wiosną 2006 roku zagrał w 7 ligowych meczach. Był pierwszym bramkarzem zza zachodniej granicy i w ogóle po Ulrichu Borowce drugim niemieckim zawodnikiem, który zagrał w naszej Ekstraklasie. Po krótkim pobycie w Polsce występował jeszcze w takich klubach, jak Freiburg, Paderborn, a przede wszystkim Carl Zeiss Jena, gdzie sporo pobronił. U nas zadebiutował wygranym meczem na wyjeździe z Cracovią (2-1) w marcu 2006 będąc wtedy jednym z najlepszych zawodników na boisku.     

Szybko się pożegnali

Z kolei Axel Thoma mał ratować klub organizacyjnie. Wraz z nim do klubu miało wejść brytyjskie konsorcjum Stewart International Marketing, mówiło się też o szejkach z Kuwejtu. Akcje Górnika, większościowy pakiet miał kosztować 4 mln euro. Do niczego jednak nie doszło, a po kilku miesiącach w Górniku nie było już ani trenera Komornickiego, ani bramkarza Nulle czy Axela Thomy. Nie było też nowego inwestora. Szkoleniowiec po konflikcie z częścią zawodników, jak trochę teraz Jan Urban, niespodziewanie odszedł, a w jego miejsce przyszedł Przemysław Cecherz, a potem Marek Motyka. Jaką historię napisze teraz Bartosch Gaul przekonamy się niebawem. Oczekiwania w stosunku do jego osoby będą jednak spore.

Górnik Zabrze ma nowego trenera. Zaskakujące nazwisko!

W klubie Ekstraklasy wstrzymują się z transferami

Ligowy gwiazdor ma oferty z Włoch 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL