Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Mecz kolejki w Zabrzu, czyli kto pogoni za Legią

Górnik Zabrze zagra w niedzielę z Lechem Poznań w najciekawszym spotkaniu 18. kolejki. Jeżeli zabrzanie zgarną trzy punkty, to w następnym spotkaniu w Warszawie będą mogli zaatakować pozycję lidera.

Z czołowej piątki w tej kolejce swój mecz wygrała tylko Legia. Polonia przegrała, Śląsk zremisował, a w niedzielę w Zabrzu punkty straci ktoś z duetu Górnik - Lech. Możliwe, że będą to oba zespoły. Faworyta trudno wskazać, trzeba jednak pamiętać, że poznaniacy wygrali osiem z dziewięciu wyjazdowych potyczek.

Reklama

Przed tygodniem obie ekipy zaliczyły jednak wpadki na swoich stadionach: Górnik przegrał 1-2 z Jagiellonią, a Lech 0-1 z Polonią. - Górnik ma tę przewagę, że znów gra przed własną publicznością i będzie chciał zmazać plamę. Jesteśmy jednak w podobnej sytuacji, bo my też mamy coś do udowodnienia - mówi pomocnik Lecha Łukasz Trałka. - Liga pokazała już wielokrotnie, że każdy z każdym może wygrać. W Zabrzu czeka nas ciężki pojedynek i to nie tylko ze względu na to, że jesteśmy blisko siebie w tabeli. Górnik pokazał już, że potrafi grać mądra piłkę. Z kolei Jagiellonia udowodniła, że i z Zabrza można punkty wywieźć - dodaje Trałka. Górnik z pięciu ostatnich spotkań na swoim stadionie wygrał tylko dwa, ale trener Adam Nawałka w trudnych momentach potrafi mobilizować swój zespół. - Każdy z nas czuje, że stoimy przed szansą wskoczenia na podium. Dobrze wiemy, o co gramy, nie musimy o tym rozmawiać - mówi z kolei stoper Górnika Ołeksandr Szeweluchin, który Lecha uważa za groźnego rywala. - Znam ich, grałem z nimi dwa razy i nie było łatwo. Będziemy musieli mocno napracować się w obronie - uważa Ukrainiec.

Obrona Górnika rzeczywiście będzie musiała się mieć na baczności, bo w ataku gości wyjdzie prawdopodobnie Łukasz Teodorczyk. To piłkarz, który będzie się chciał zapewne zrehabilitować za swój jesienny mecz z Górnikiem, gdy jeszcze reprezentował Polonię Warszawa. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1, a "Teo" miał wówczas szansę zdobyć zwycięskiego gola. Zmarnował jednak rzut karny.  Najlepszy strzelec Lecha Bartosz Ślusarski być może też zagra, ale z boku zamiast Aleksandara Tonewa.  Bułgar podpadł w ostatnim spotkaniu z Polonią - został w jego trakcie zmieniony, ale bez podziękowania poszedł od razu do szatni, kopiąc przy okazji butelkę z wodą. W drugiej linii zamiast Szymona Drewniaka powinien wystąpić Karol Linetty. Zmian nie należy oczekiwać w defensywie - zwłaszcza po kontuzji Tomasza Kędziory, który nieźle spisał się w Chorzowie. - Ma naderwany mięsień czworogłowy i nie trenuje z nami. Nie wiem jak długo potrwa przerwa - mówi trener Lecha Mariusz Rumak.

W przypadku Górnika największą niewiadomą pozostaje skład ataku. Trener Nawałka ma w zespole Ireneusza Jelenia i Prejuce’a Nakoulmę, ale obaj dochodzą dopiero do pełni formy. Szkoleniowiec Górnika dopiero w niedzielę oficjalnie ogłosi meczową kadrę, ale w zapowiedzi, że obaj gracze są szykowani dopiero na kolejne spotkanie z Legią w Poznaniu nikt nie chce wierzyć. - Jeleń zagrał w grze kontrolnej, więc przeciwko nam może już wyjść. Mój sztab analityczny nie przekazał mi informacji, że nie zagra - ucina Rumak. Nakoulma też powinien być w kadrze meczowej, aczkolwiek w pierwszym składzie w ofensywie wybiegną zapewne: Tomasz Zahorski, Wojciech Łuczak, Sergei Mosnikov i Grzegorz Bonin. Zabraknie za to motoru napędowego akcji zabrzan Mariusza Przybylskiego, który pauzuje za cztery żółte kartki.

Co ciekawe, sytuacja Jelenia przypomina tę Teodorczyka. On też jesienią zmarnował rzut karny w meczu z niedzielnym rywalem, czyli Lechem. Wtedy grał w Podbeskidziu, a przestrzelił przy wyniku 1-2.

Po meczu w Zabrzu można spodziewać się tego, że obie drużyny będą walczyły do samego końca, bo są świetnie przygotowane fizycznie. Tak wynika z informacji trenera Lecha. - W analizach fizycznych, którymi dysponuję, Górnik jest najbliżej nas, a nikt nie był lepszy. Spodziewam się więc dobrego spotkania dwóch dobrze przygotowanych drużyn - uważa Mariusz Rumak. Jesienią w Poznaniu był remis 0-0, ale Górnik sprawiał lepsze wrażenie. Czas na rewanż w Zabrzu - początek spotkania o godz. 17.

Autor: Andrzej Grupa

Zobacz wyniki, strzelców bramek, tabelę i terminarz Ekstraklasy

Górnik Zabrze - Lech Poznań na żywo w INTERIA.PL! Zapraszamy!

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Lech Poznań | T-Mobile Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama