Reklama

Reklama

Lukas Podolski strzela dla Górnika Zabrze. Remis z Ukraińcami

Górnik Zabrze zremisował w Belek z ukraińską Ołeksandriją, szóstą drużyną ukraińskiej ekstraklasy. Był to ostatni sparing Górnika Zabrze w Turcji. W czwartek zabrzanie wracają na Górny Śląsk

Ciekawe, że Górnik zmierzył się ze swoim... ukraińskim bliźniakiem. Oba kluby powstały bowiem w tym samym - 1948 - roku, w dodatku początkowo goście nazywali się "Szachtar" czyli Górnik, klub pochodzi bowiem z górniczego regionu. Tylko sukcesy zdecydowanie inne - Ołeksandrija ma znacznie mniejsze osiągnięcia, największym jej jest trzecie miejsce w tamtejszej lidze w 2019 roku. Trzy dni temu w sparingu z Zagłębiem Lubin Ukraińcy przegrali 1-2.

Górnik Zabrze przegrywa do przerwy

W wyjściowym składzie zabrakło wahadłowych Erika Janży i Roberta Dadoka. Wszystko dlatego, że obaj z powodu żółtych kartek nie zagrają w pierwszym wiosennym meczu ze Stalą Mielec, dlatego Jan Urban poszukał innych rozwiązań. Początek był wyrównany, długo nie udało się stworzyć jakiejś klarownej sytuacji. Jednak już w pierwszej, którą udało się stworzyć - Ukraińcy zdobyli gola. W 26. minucie po centrze z prawej strony Ukraińcy zdobyli bramkę po celnej główce. Grzegorz Sandomierski nie miał szans. 

Reklama

Zabrzanie natychmiast ruszyli do przodu i od razu mogli wyrównać, ale bramkarz Oleg Biłyk, były reprezentant ukraińskiej młodzieżówki świetnie  obronił kąśliwy strzał Bartosza Nowaka. Ukraińcy jednak poszli za ciosem i w 29 minucie po akcji z prawej strony ostrym strzałem z pierwszej piłki popisał się Artur Awamigjan. Tym razem zabrzanie odpowiedzieli skutecznie. Lukas Podolski nabiegł na piłkę i prawie z linii pola karnego popisał się precyzyjnym mocnym strzałem w róg, oczywiście lewą nogą.

Górnik Zabrze remisuje po karnym Jesusa Jimeneza

Mecz toczył się w trudnych waunkach, było około zera stopni! W drugiej połowie rywale zmienili prawie cały skład. Potrafili stworzyć kolejne sytuacje: Argentyńczyk Claudio Spinelli (z blondfryzurą a la Claudio Caniggia) zdobył gola jednak polski sędzia Damian Kos bramki nie uznał i odgwizdał spalonego. 

Kwadrans przed końcem Górnik wyrównał - po faulu bramkarza na rezerwowym Piotrze Krawczyku karnego spokojnym płaskim strzałem zamienił na bramkę Jesus Jimenez. W 80.minucie zwycięskiego gola mógł zdobyć Lukas Podolski - minął obrońcę, ale jego strzał z ostrego kąta wybił bramkarz. 

Górnik Zabrze - FK Ołeksandrija 2-2 (1-2)

Bramki: 0-1 Bondarenko (19.), 0-2 Awamigjan (29.), 1-2 Podolski (34.), 2-2 Jimenez (76., z karnego)

Górnik Zabrze: Sandomierski - Wiśniewski, Janicki, Gryszkiewicz - Pawłowski, Kubica (46. Stalmach), Manneh Ż (82. Dziedzic), Nowak, Cholewiak (46. Krawczyk) - Podolski, Jimenez

Sędziował: Kos (Wejherowo)

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy