Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Leszek Ojrzyński: Górnik Zabrze ma duży potencjał

Trener Górnika Zabrze Leszek Ojrzyński uważa, że w jego zespół dysponuje większym potencjałem niż Korona Kielce czy Podbeskidzie Bielsko-Biała, które prowadził wcześniej. Szkoleniowiec podkreślił też, że nie był zadowolony z gry drużyny w przegranym 0-3 meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. - Brudy pierzemy jednak we własnym gronie - powiedział Ojrzyński.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

- Przegraliśmy z Termaliką, ale już o tym nie myślimy. Po meczu miałem pretensje do zespołu i do siebie. Zawsze można było zrobić coś lepiej. Brudy pierzemy jednak we własnym gronie. Za stracone bramki nie odpowiadają jednak tylko obrońcy, czy bramkarz, ale cały zespół - stwierdził szkoleniowiec Górnika na konferencji prasowej przed starciem z Zagłębiem Lubin.

- Spotkanie z Zagłębiem to dla mnie pierwszy mecz przed zabrzańską publicznością. Mój debiut w roli trenera był nieudany, przegraliśmy bowiem z Termaliką, ale przed zespołem kolejna szansa. Powierzono mi misję odbudowania zespołu i zrobię wszystko, by zespół grał, jak najlepiej. Nie obawiam się presji. Presja mnie nakręca. Lubię adrenalinę, gdy zespół żyje meczem - powiedział Ojrzyński.

Reklama

- Wiem, że trwają rozmowy w sprawie transferu Macieja Korzyma, ale nic więcej nie mogę powiedzieć. Nie ma czasu na budowanie zespołu, ale wiedziałem, w jakim klubie podejmuję pracę i nie jest to pierwsze takie wyzwanie w moim życiu. Nie czekałem do okresu przygotowawczego, podpisałem umowę i teraz muszę zrobić wszystko, by drużyna grała, jak najlepiej. Podobnie było w Podbeskidziu - przypomniał szkoleniowiec Górnika.

- Teraz wiem już więcej o zespole, ale wszystko zostanie tak naprawdę sprawdzone w najbliższym meczu. Mam swoje spostrzeżenia, ale nie żyje przeszłością, tylko patrzę w przód i myślę o zwycięstwie. Wygrana na pewno podniosłaby morale zespołu, które nie jest na najwyższym poziomie, ale nie ma się czemu dziwić, jeśli po pięciu kolejkach jest się na 16. miejscu i odpada z Pucharu Polski. Jest jednak duża szansa, by wyjść z dołka i trzeba ją wykorzystać - dodał trener.

- Potencjał w Zabrzu na pewno jest większy niż w Kielcach, czy Bielsku, ale na oceny jeszcze za szybko. Potencjał to jedno, ale ostateczny sukces zależy od wielu innych czynników. Teraz klub przeżywa trudny okres, więc trzeba jak najszybciej z niego wyjść - zakończył Ojrzyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje