Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Leszek Ojrzyński: Do końca rozgrywek daleka droga

- Nie sprostaliśmy zadaniu. Jesteśmy wkurzeni, niezadowoleni, ale wszyscy musimy ciągnąć wózek w jednym kierunku. Górnik nie jest jeszcze w fatalnej sytuacji, nie jest też w dobrej, ale przed nami jeszcze wiele kolejek - mówił trener Górnika Zabrze Leszek Ojrzyński po porażce z Lechem Poznań.

Po tym, jak Lech zdobył bramkę na 2-0, kibice Górnika głośno zaczęli się domagać odejścia ze stanowiska trenera Ojrzyńskiego. Szkoleniowiec Górnika nie ma jednak zamiaru podawać się do dymisji. - Do końca rozgrywek jeszcze daleka droga. Przed nami teraz mecz z Legią, rywalem równie mocnym czy nawet mocniejszym niż Lech, a potem mecze za sześć punktów. Te zbierane teraz cięgi czy baty mogą nas wzmocnić, ale mogą też osłabić. Trzeba walczyć i być zdeterminowanym w kolejnych meczach - podkreśla Ojrzyński. 

Szkoleniowiec Górnika odniósł się też do absencji w meczowej kadrze Radosława Sobolewskiego. Kilkanaście tysięcy fanów głośno skandowało nazwisko doświadczonego pomocnika, który kilka dni temu słownie starł się z trenerem zabrzan.
- Radek w meczu z Lechem miał wyjść w pierwszym składzie. Na wtorkowym rozruchu nabawił się jednak kontuzji ścięgna Achillesa, dlatego nie znalazł się w meczowej kadrze - wytłumaczył Ojrzyński. 

Reklama

Powody do zadowolenia ma za to Jan Urban. - To był niesamowicie ważny mecz dla jednej i drugiej drużyny. Dla nas wszystko dobrze się ułożyło. Od początku do końca kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. Cieszymy się z wygranej. Ja od teraz kibicuję Górnikowi, wiadomo, mam sentyment do tego klubu - zaznacza trener Lecha. Humory w ekipie "Kolejorza" psuje jednak poważny uraz Szymona Pawłowskiego. Najlepszy w zespole Lecha piłkarz opuścił boisko w 80. minucie z podejrzeniem złamania kości jarzmowej. Zaraz po spotkaniu karetka odwiozła go do szpitala. - Nie wygląda to niestety dobrze - komentuje trener Urban. 

Michał Zichlarz, Zabrze

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje