Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1-3. Bartosz Nowak: Podwójny kop do pracy

Cztery mecze na początek ligowych rozgrywek i cztery zwycięstwa! O takim rozpoczęciu sezonu każdy może tylko pomarzyć. Piłkarze z Zabrza w ostatniej kolejce rozprawili się na wyjeździe z Legią Warszawa 3-1 i na swoim koncie mają 12 punktów. Jednym z bohaterów meczu przy Łazienkowskiej był Bartosz Nowak.

Na początku sobotniego spotkania przy Łazienkowskiej, po składnej akcji z Jesusem Jimenezem, 27-letni rozgrywający zabrzan świetnie podał do Aleksa Sobczyka, który z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Potem sam zaskoczył Artura Boruca, wykorzystując dobre podanie Sobczyka. Dwa gole w kilkanaście minut "ustawiły" mecz i "Górnicy" triumfowali w Warszawie po raz pierwszy od października 1998 roku, kiedy to po golu Tomasza Sobczaka w ostatniej minucie wygrali 1-0.   

Reklama

- To przyjemne uczucie wygrać z Legią. Jadąc na mecz do Warszawy, powtarzaliśmy sobie, jak nie teraz, to kiedy? Dobrze weszliśmy w sezon, jesteśmy odpowiednio przygotowani i widać, że wszystko wychodzi tak, jakbyśmy chcieli. Udało się zrealizować cel. Dobrze "weszliśmy" w to spotkanie, bo szybko udało się zdobyć dwie bramki. Jest radość ze zwycięstwa. Potrwa jednak krótko, bo już trzeba się skupiać na kolejnym spotkaniu - mówi Nowak w rozmowie z klubowymi mediami Górnika.

Mimo świetnych wyników, prowadzenia w ligowej tabeli z 12 punktami na koncie, w Zabrzu nie popadają w przesadny hurraoptymizm. - To jest dopiero początek. Chcemy wygrywać dalej, a nie zadowalać się jednym czy drugim zwycięstwem - zaznacza pomocnik Górnika.

Taka postawa górniczej jedenastki w bieżących rozgrywkach, to też zasługa 27-letniego pomocnika, który świetnie wkomponował się w drużynę prowadzoną przez Marcina Brosza. Na swoim koncie w tym sezonie ma już trzy trafienia w pięciu meczach. Dwa razy trafiał w lidze, raz w Pucharze Polski.

- Każdy mecz działa na naszą korzyść, ale to nie jest tak, że tylko ja się dobrze prezentuję, bo nie można zapomnieć o Giannisie Masourasie czy Aleksie Sobczyku. Widać, że szybko wkomponowaliśmy się do zespołu i z każdym kolejnym dniem staramy się "łapać" coraz więcej tej taktyki, poznawać kolegów i fajnie, że tak to wszystko wygląda. Odnosimy kolejne zwycięstwa, bo wiadomo, że te wygrane przekładają się na dobrą atmosferę w drużynie i dalszą chęć do pracy. To jest taki podwójny kop - zaznacza Bartosz Nowak.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa - wyniki, terminarz i tabela

             

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Nowak | Górnik Zabrze | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje