Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

​Ken Kallaste wybrał Górnika Zabrze zamiast HJK Helsinki. "Długo się nie zastanawiałem"

Tuż przed świętami półtoraroczny kontrakt z Górnikiem Zabrze podpisał Ken Kallaste. Lewonożny piłkarz miał do wyboru, albo grać w zespole 27-krotnego mistrza Finlandii HJK Helsinki, albo w drużynie 14-krotnego mistrza Polski. Wybrał tą drugą opcję.

27-letni Kallaste przez ostatnie sześć lat grał w Nomme Kalju. W tym czasie z zespołem ze stolicy Estonii Tallina wywalczył mistrzostwo i puchar kraju, a dwa razy kończył rozgrywki na drugim miejscu. Po zakończeniu sezonu postanowił jednak zmienić klub i wyjechać za granicę. 

Reklama

- Byłem akurat w Finlandii, gdzie rozmawiałem na temat swojego przejścia do HJK Helsinki, kiedy zadzwonił mój menedżer i poinformował mnie, że jest oferta gry z Górnika Zabrze. Szybko sprawdziłem co to za klub i stwierdziłem, że to dla mnie duża szansa. Nie potrzebowałem wiele czasu, żeby podjąć decyzję - podkreśla piłkarz. 

- Górnik to wielki klub z wielką historią. Podobnie jest z HJK, ale polska liga jest silniejsza niż estońska czy fińska. Gra u was, to dla mnie szansa pokazania się. Dodatkowo wkrótce Górnik będzie miał nowy stadion, a na trybunach zasiądzie wielu kibiców. O tym, żebym się nie zastanawiał, mówił mi też Sergiej Mosznikow, który grał przecież w Górniku. Wspominał, że swego czasu klub miał swoje problemy, ale teraz wszystko jest już w porządku. To wszystko sprawiło, że zdecydowałem się na przejście do polskiego klubu - tłumaczy Interii 22-krotny reprezentant Estonii. 

W piłkę w reprezentacji grał też jego ojciec Risto, który słynął z robienia przewrotów w przód przy dalekich wyrzutach z autu. Risto Kallaste w połowie lat 90. przez sezon występował też w duńskim Viborgu. 

- Mówiłem ojcu o swoich propozycjach. Zgodził się ze mną, że możliwość gry w Polsce, to dla mnie szansa pokazania się i tego, żeby być jeszcze lepszym piłkarzem - mówi Estończyk. 

Podczas podróży do Polski, Kallaste na lotnisku zamienił też kilka słów ze swoim kolegą z reprezentacji Konstantinem Vassiljevem, który jest jednym z liderów Jagiellonii Białystok. - Zamieniliśmy kilka zdań. Powiedział mi, że cieszy się, że przechodzę do Polski - mówi Kallaste. 

W Górniku potrzebowali lewonożnego zawodnika, bo Mariusz Magiera od dłuższego czasu boryka się z urazami, a w grudniu operacji kolana musiał się poddać Rafał Kosznik. 

Do Zabrza reprezentant Estonii ma przyjechać 5 lub 6 stycznia, tuż przed rozpoczęciem treningów. - Byłem tam przy podpisywaniu kontraktu. Zobaczyłem Zabrze, Katowice. Przenosiny nie będą dla mnie żadnym problemem. Już cieszę się na spotkanie z nowymi kolegami i grę w nowym zespole - podkreśla ambitny zawodnik. 

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Ken Kallaste | Górnik Zabrze | transfery | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje